Spis Treści

Czy nauczyciele są stronniczy?

Pokemony

Opo

Krytyk krytykuje versja 0.2

Kącik Poetycki

Nauczyciele UNM

Humor

Wywiady Emmy R.

Z ucznia na nauczyciela

 


 

 

Czy nauczyciele są stronniczy?

 

 

   Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie. Zapewne niektórzy powiedzą "tak", ale czy będzie to odpowiedź słuszna i wyrażona bez wahania, zastanowienia?

   Może zaczynając od początku. W UNM są osoby w różnym wieku, dlatego postanowiłam zamieścić w tym artykule wytłumaczenie, gdyż nie jestem pewna czy każdy wie, co dokładnie oznacza "stronniczość".

Stronniczość - subiektywizm, kierowanie się w swoich działaniach, ocenie faktów i zjawisk jedynie własnymi względami, upodobaniami i uprzedzeniami; całkowitym przeciwieństwem subiektywizmu jest obiektywizm.

   Zarząd UNM cały czas działa i przed zatrudnieniem nauczycieli zostają oni odpowiednio wyselekcjonowani. Nie jest tajemnicą to, że wiele osób stara się o tę samą posadę.

Nie tak dawno Zarząd wprowadził nowy statut szkoły, w którym zapisano jakie prawa i obowiązki mają nauczyciele. Wybrałam dwa punkty, które według mnie pasują do tematu mojego artykułu: "Winny zwracać uwagę na postawę ucznia, jego język oraz zachowanie w czasie lekcji, jak i poza nią." oraz kolejny - trafniejszy "Winny oceniać sprawiedliwie i bezinteresownie każdego ucznia.".

   Myślę, że powinna być w szkole osoba, która sprawdzałaby, czy nauczyciel lub uczeń nie zachowują się w stosunku do siebie nadmiernie pozytywnie lub negatywnie.

   Spędzanie czasu w pubie i rozmowy nie powinny mieć żadnego wpływu na ocenianie. Z całą pewnością studenci nie powinni się obawiać i kontrowersyjne sprawy kierować do dziekana lub zgłaszać do Wizengamotu. Choć lekka kara, np. zabranie przez inkwizytora kilku plusów lub odebranie galeonów zwalczyłyby takie (delikatnie mówiąc xDDD) niemiłe sytuacje.

   Nauczyciele mają na celu nauczanie uczniów. Zdarza się, że są stronniczy i niesprawiedliwi. Podejrzewa się ich o uprzedzenia i faworyzację. Nie mam zamiaru podawać w tym artykule imion czy nazwisk nauczycieli, którzy tacy są lub uczniów sądzących tak o nich. Przedstawię jednak opinie na ten temat.

Zaproponowałam obawiającej się osobie anonimowość, która na to przystała. Oto zdanie niektórych z osób:

- Nauczyciele w UNM nigdy nie przestaną być stronniczy. Na każdym kroku zauważalne są te "znajomości". Oczywiście są pojedyncze wyjątki, lecz jednak nieliczne. (anonim)

 

- Tak według mnie jest paru stronniczych... Trzymają oni np. stronę osób które lubią, co po części jest zrozumiałe, bo wiadomo - kolegują się, ale niektóre sytuacje są tak poważne, że nie powinno się patrzeć na jedną stronę, ale na obydwie. (Karen Bannemore IV)

 

- Są nauczyciele, którzy są stronniczy - najczęściej to opiekunowie, ale nie wszyscy oczywiście. Są nimi też osoby, które były w tym wydziale kiedyś lub niedawno jako uczniowie i teraz faworyzują, oczywiście znowu trzeba podkreślić to, że nie wszyscy. Niektórzy nawet się z tym nie kryją i jawnie faworyzują wydziały, czy poszczególnych uczniów. (Lilly Flint I)

 

- Moim zdaniem nie są stronniczy. Każdy ma u nich równe szanse i nikt nie zostaje pozbawiony możliwości zdobycia punktów czy ocen. Kierują się oni zasadami, które panują w UNM. (Lorena Livio I)

 

- Nauczyciele? Stronniczy? Cóż ja nie odniosłam takiego wrażenia. Wydaje mi się że nasi profesorzy starają się być tacy sami dla każdego z uczniów bez względu na to w jakich jest się z nimi stosunkach. Obojętnie czy przyjdę na lekcje do dziekanki wydziału alchemicznego czy to dziekanki wydziału czarno magicznego i tu i tu jestem traktowana tak samo. Nie ma faworyzacji. Mamy wspaniałych nauczycieli i osobiście wydaje mi się, że ich praca przebiega bez zarzutów. Czasy kiedy stronniczość była tematem dosyć znanym odchodzą w niepamięć. (Ceres Mikage IV)

 

   Są różnice między oceną Wybitną (90% - 100%), a Trollem (0% - 29%) lub Okropną (30% - 44%). Pod punktacją zostało zapisane: "Każdy nauczyciel ma obowiązek stosować się do powyższych ograniczeń punktowych. Nie przestrzeganie tego będzie karane.". Studenci nie powiedzieli nic o łamaniu powyższego oceniania. Dlaczego? I czy naprawdę jest to karane? Powodem może być brak dostępu do swoich prac i to, że nie mogą oni porównać tej gorszej - zrobionej przez siebie z lepszą. Może być dany uczeń nie usatysfakcjonowany, tylko trzeba też pomyśleć nad tym, ilu takich uczniów mogłoby się pojawić nagle, w tym samym czasie, u danego profesora z zapytaniami. Czy wtedy udałoby mu się odpowiedzieć na wszystkie pytania? Wątpię więc, czy którykolwiek z nauczycieli został ukarany lub zostanie - nie znajdzie się na to zbyt dużo powodów.

   Bez względu na to, czy przed imieniem i nazwiskiem jest Lic, Mgr, czy Dr nauk możemy się z subiektywizmem spotkać. Nie ma również znaczenia ilość plusów otrzymana u inkwizytora, bowiem stosunek do innych nie zależy od stopnia, lecz od osoby jaką się jest. Także nie zawsze trzeba być sobą - możliwe, że problem leży w nas. Należy wtedy coś w sobie zmienić (nie wysyłam jednak nikogo od razu do szkolnego pedagoga terapeuty!).

 

® Ann McColin

 


 

 

PoKeMoNy

 

 

Artykuł zawierające treści zabronione dla miłośników różowego koloru!

 

Dzieci neo, pokemony, różowe stworki i inne tego typu określenia są w dzisiejszych czasach codziennością. Gdzie się nie rozejrzymy dostrzegamy pełno istot, które swą głupotą i zacofaniem przyprawiają ludzi o torsje bądź konwulsje.

Język pokemonów to tzw. Pisanie falą np. KofFam CiĘ DzIUbAsKu. Często możemy dostrzec także dziwne słowa, które wydają pewien sepleniący dźwięk np. koffanie, bosh, słit etc. etc...
Biedne dzieciątka wiecznie popisujące się tym, jakie to one nie są cudowne! A w rzeczywistości ich egzystencja jest tak marna, że szkoda marnować czas na opisywanie tych marnych stworzonek.

Mamy okazję spotykać także takie pokemony, które nie potrafią nic innego niźli użalanie się nad samym sobą. Ach! Jakieś to fascynujące tak pojęczeć o tym, jakim jest się biednym prawda? „Oh! Złamałam paznokieć!” Litości... Niektóre bachory po prostu nie wiedzą, co to życie i dla nich problemem jest po prostu to, że zgubiły lakier do paznokci albo piłka im się przebiła.

Te plastiki... Te pokemoniaste różowe landryny! Uhh! Brak mi słów do nich! Jedynym światem dla nich są ciuchy i sklepy. Zawsze muszą pięknie wyglądać. Ciekawam, kiedy te istoty zrozumieją, że nie to jest ważne w życiu. Myślę, że dopiero wtedy, kiedy ich skóra będzie przypominała kawałek pomaszczonej pomarańczy.

Te wszystkie teksty o różu... Chryste! Ja rozumiem, że ten kolor istnieje i w ogóle niektórzy go lubią, ale przecież wszystko ma swoje granice! Chciałabym tylko powiedzieć, że era barbie już się skończyła i w końcu należy dorosnąć. Hasło „pink stink!” niech wam się wbije do łbów dla waszego własnego bezpieczeństwa.

Cóż ja mam więcej dodać? Wszyscy wiemy jak jest. Bezradne pokeomny szukające dzieci do zabawy w necie. Musimy to przetrwać. Takie jest życie i tyle. Jedni są mądrzy (normalni ludzie) a drudzy nie (pokemony).

 

® Ceres Mikage

 


 

 

Opo

 

Warto zacząć od wyjaśnień. Miejscem wydarzeń jest planeta Aquel zamieszkana wyłącznie przez czarodziejów. Na niej oprócz różdżek rozwijają się zdolności władania magią bezróżdżkową i żywiołami. Planeta ta nie dzieli się na kraje lecz krainy i żądzą na niej królowie i królowe. Pomysł autorski mój i zastrzegam sobie prawa. Teraz zapraszam do lektury ^^

 

 

Wielki oddział wojsk przybrany w czerń bojową stał na szczycie Feudanu. Ich przywódca dostojny Saint e’Voulne, król Rantillandii, największej krainy, otoczonej z trzech stron morzem, z czwartej zaś graniczącej z Remmdillynią – krainą mlekiem i miodem płynącą. Każdy pewnie myśli, że tu użyłam przenośni. Nawet nie wie w jakim jest błędzie. W tej krainie król Remmidyl I rzucił potężny czar, którego efektem było zamienienie rzek w koryta wypełnione mlekiem i miodem. Lecz to nie było dobre. Z świątyni żywiołów zniknęły dwa żywioły: wody i powietrza. Kraina przez cztery stulecia sobie radziła, lecz – dla jej mieszkańców stety, ale dla graniczącej z nimi Rantillandii nie – bitwę z tym krajem wygrała królowa Sammonii – Sessil Eqennete V. Może by i Saint się jej nie bał, ale gdy wyszła za mąż za Grefinha Jourda VIII, króla Dragomeii, co szło z parą z połączeniem tych dwóch, jakże potężnych krain w jedną. Dragoniia miała wprawdzie 5000 akrów mniej, ale ich poddani Sessil byli niezwykle oddani, mądrz i silni. Do tego w bitwie brali udział kapłani świętego ognia, a walczący po ich stronie czarodzieje drzew po prostu byli bezużyteczni. Saint wahał się tak, aż usłyszał głos swojego syna:

- Ojcze.

- Słucham Cię Joelu.

- Królowa Sessil Eqennete V, która przybyła wraz z siedmioma kapłankami ognia, chce z tobą mówić.

Tyle dobrego iż jego syn jest inteligentny. Przy samej Sessil, po prostu drwiłby z niej. Lecz przy kapłankach jest to niemożliwe.

- Witaj Saincie. Proszę. Zostańcie! – ostatnie dwa słowa skierowała do kapłanek i podeszła bliżej do króla Rantillandii. – Pamiętasz? – powiedziała wskazując na bujne trawy, którymi porośnięta była góra.

To pytanie zbiło go z tropu. Kiedyś, kiedy obydwoje byli młodzi, zawsze tu przy górze Feudan, bawili się. Pamiętał te czas i jakże… jakże za nimi tęsknił. Beztroska wieczna zabawa i brak zmartwień… Tak pamiętał…

- Pamiętam.

- Pamiętasz nasz udawane wojny? Pamiętasz potem prawdziwą wojnę między Assylianem i Qietel?

- Tego nie da się zapomnieć.

- Nie dopuść do tego. Ja… Mój mąż nie wie, że tu jestem. On ma swój honor. Ja zresztą też, ale nie mogę pozwolić. Zawsze żyliśmy w zgodzie, ale co się stało? Co doprowadziło do tej wojny?

 Spojrzał w dal. Zobaczył szeregi kapłanów, ubranych na szaro, szeregi wojowników ubranych na czerwono-czarno. Zdumiał się. Czemu rozpętała się wojna? Nie wiedział.

- Nie wiem.

- To kto ma to wiedzieć?

- Nie wiem.

- Przestań to powtarzać!

Spojrzał jej w oczy. Piękne błyszczące zielone oczy. Kochał ja jak siostrę i nie chciał czynić jej krzywdy.

- Przepraszam, ja…

- Przerwij tą wojnę, Natychmiast!

- Dobrze, ja…

- Co TY?

-  Już nic. – powiedział – SONURUS! – krzyknął celując w swoje gardło – Koniec. Chciałbym zawrzeć przymierze Grefinhie. Spotkajmy się… Tam. – wskazał zbocze góry.

Król Dragomeii usiadł na swojego konia, obok niego siedziały jego dwie córki – Katrina i Feudalia. Król Rantillandii poszedł w jego ślady zawołał syna – Joela i córkę – Maurycję i pojechał.

Dotarł do umówionego miejsca.

- Chcesz przymierza? – zaczął Grefinh.

- No tak.

- To dobrze nie mam ochoty walczyć – uśmiechną się i wyciągną rękę, którą natychmiast uściśnięto – Wiesz co pieczętuje takie przymierze?

- Wymiana córek na zakładniczki…

 Dziewczyny zbladły i popatrzyły na ojców.

- Niestety, ale dobrze ją traktuj – powiedział Saint

- Ah ty masz prościej. Która z was dziewczyny…   Katrina,  jesteś starsza i uważam, że lepiej sobie dasz rade, dobrze?

 Czarnowłosa dziewczyna popatrzyła swoimi piwnymi oczami w oczy ojca. Podeszła do niego i po wylewnym pożegnaniu, podeszła do matki która zdążyła nadjechać i znowu żegnały się przez pięć minut. Wojska już dawno odjechały, została tylko straż królewska.

- Katrino, pojedziesz z Joelem, dobrze?

- Tak proszę waszej królewskiej mości

- Skoro mamy mieszkać razem to nie nazywaj mnie tak. Wystarczy Saint.

- Dobrze… Saincie

Uśmiechnął się. Katrina usiadła za Joelem i pogalopowali do zamku w Raven, stolicy Rantillandi…

 

® Anonim

 


 

 

 

Bezkarne życie Inkwizytorki :D

 

19-48-25 Angela_Black: oo     

19-48-27 Angela_Black: Zinciak ;*

19-48-28 Angela_Black: xD

19-48-33 Lilyanne_Evans_IV: wydano (w 1419) zakaz

19-48-35 Angela_Black: *zapłon *-**

19-48-38 Lilly_Flint_I: O.o Cinciak xD

19-48-43 Lic_Lipstick_Ice: cisza^^

19-48-47 Angela_Black: Ćinta xD

19-48-54 Lilyanne_Evans_IV: gry gdziekolwiek gdzie istnieje jakakolwiek możliwość

19-48-59 Lilyanne_Evans_IV: że ktoś ich zauważy

19-49-07 Lic_Lipstick_Ice: z mugoli^^

19-49-11 Preity_Zinta: BLack, myslalam ze hmm.. nie jestesmy w zgodzie ;P

19-49-13 Preity_Zinta: ;*

19-49-16 Angela_Black: no patrz xD

19-49-21 Angela_Black: kobieta zmienna jest ;>

19-49-24 Preity_Zinta: ;)

19-49-25 Lilyanne_Evans_IV: pod groźbą

19-49-25 Lic_Lipstick_Ice: ok, dalej, dalej^^

19-49-29 Angela_Black: a ten nowy psor nie radzi sobie Zinta

19-49-30 Angela_Black: xD

19-49-34 Lilyanne_Evans_IV: że sobie pograją w kajdanach xD

19-49-47 Angela_Black: znaczy

19-49-47 Preity_Zinta: który nowy? xD

19-49-51 Angela_Black: nie umie zachować ciszy

19-49-51 Lilyanne_Evans_IV: xDDDD

19-49-54 Angela_Black: Lód!

19-49-55 Angela_Black: xD

19-49-58 Preity_Zinta: ah.

19-49-59 Lic_Lipstick_Ice: o_O'.

19-49-59 Preity_Zinta: xD

19-50-02 Preity_Zinta: no tak

19-50-03 Preity_Zinta: widzę

19-50-07 Preity_Zinta: moge sobie bezkarnie z Tobą

19-50-09 Preity_Zinta: rozmawiac

19-50-10 Preity_Zinta: :P

19-50-13 Lilly_Flint_I: cisza na lekcji?O.o

19-50-15 Lilly_Flint_I: nie, nie xD

19-50-15 Angela_Black: noo

19-50-16 Angela_Black: xD

19-50-16 Nimfadora_Tonks_I: xD    

19-50-18 Angela_Black: lÓd!

19-50-20 Lilyanne_Evans_IV: no i

19-50-20 Angela_Black: xd

19-50-21 Lic_Lipstick_Ice: tylko fajnie, że mi inkwizytor przeszkadza xD i nawija :p

19-50-24 Lic_Lipstick_Ice: CISZA:/.

 

Inwencja twórcza uczniów UNM.

 

19-53-20 Lilly_Flint_I: ekhem.. ona czasu nie ma xD

19-53-30 Lilly_Flint_I: i dalatego i tak ją w hps widzę xD

19-53-32 Angela_Black: nikt nie lubi Iców xDDD

19-53-39 Nimfadora_Tonks_I: xD

19-53-44 Lilyanne_Evans_IV: heh. ;] szkoda że Ju nie ma ;(

19-53-47 Lic_Lipstick_Ice: to muszę nazwisko zmienić o_O'.

19-53-50 Lilly_Flint_I: xD

19-53-52 Lilly_Flint_I: tak na

19-53-56 Angela_Black: xDDDDDDDD

19-53-56 Piotr_Piechota_III: w Hogwarcie zaczął grasować wirus iksekowej choroby

19-54-03 Lilly_Flint_I: Ice_Cream

19-54-04 Lilyanne_Evans_IV: przeżuć się na niemieckim xD

19-54-04 Lilly_Flint_I: xD

19-54-14 Lic_Lipstick_Ice: ..

19-54-16 Angela_Black: xDDDD

19-54-22 Lilly_Flint_I: chiński xD

19-54-24 Lilyanne_Evans_IV: na Eis xD

19-54-24 Angela_Black: zaraz zobacze jak jest po niemicku chwilla

19-54-25 Angela_Black: xD

19-54-29 Nimfadora_Tonks_I: xDDD

19-54-41 Angela_Black: Eis

19-54-42 Angela_Black: jest

19-54-42 Lilly_Flint_I: xD

19-54-43 Angela_Black: xD

19-54-46 Angela_Black: Lipstick Eis

19-54-47 Angela_Black: xD

19-54-51 Lilyanne_Evans_IV: przed chwilą to napisałam xD

19-54-53 Lic_Lipstick_Ice: ey^ byłam w szkole w której wyjątkowo dużo nawijają na lekcjach.

19-55-00 Lilyanne_Evans_IV: Albo na francuski.

19-55-02 Angela_Black: xD

19-55-04 Lic_Lipstick_Ice: więc u Was na prawdę jest cicho^^

19-55-05 Lilyanne_Evans_IV: Glace xD

19-55-06 Angela_Black: i imie zmień

19-55-08 Angela_Black: xd

19-55-16 Lic_Lipstick_Ice: taa;/

19-55-19 Lilyanne_Evans_IV: na Cream xD

19-55-20 Lic_Lipstick_Ice: a może mi się podoba;/

19-55-20 Piotr_Piechota_III: albo po włsoku

19-55-25 Angela_Black: kojarzy mi sie z błyszczykiem

19-55-26 Angela_Black: xDDD

19-55-29 Piotr_Piechota_III: włosku*

19-55-35 Lilly_Flint_I: na rosyjski xD

19-55-43 Lilly_Flint_I: eee... to będzie

19-55-50 Piotr_Piechota_III: Eis ist kalt.

19-55-51 Lilly_Flint_I: przełączę na czcionkę rosyjską xD

19-55-58 Angela_Black: coboka_Eis

19-55-59 Angela_Black: xDDDDD

19-56-06 Lilly_Flint_I: od instalowali O.o x

19-56-07 Lic_Lipstick_Ice: x.x

19-56-07 Angela_Black: <czyt. Sabaka xD>

19-56-12 Angela_Black: Coboka_Eis

19-56-13 Angela_Black: xDDDDD

19-56-16 Lilly_Flint_I: w środku będzi exD

19-56-18 Lilly_Flint_I: xD

19-56-19 Lic_Lipstick_Ice: ok.

19-56-21 Piotr_Piechota_III: kto przetłumaczy: Eis ist kalt.

19-56-23 Lic_Lipstick_Ice: praca domowa..

19-56-27 Nimfadora_Tonks_I: po

19-56-27 Angela_Black: dÓpa!

19-56-30 Lilyanne_Evans_IV: na hiszpański xD

19-56-30 Angela_Black: nie możesz

19-56-30 Nimfadora_Tonks_I: *z/w

19-56-32 Angela_Black: zdadać

19-56-33 Angela_Black: xDDD

19-56-40 Lic_Lipstick_Ice: dlaczego.?

19-56-42 Lorena_Livio_I: dziewczyny wy znowu dokuczacie eh...    

19-56-43 Lic_Lipstick_Ice: ;/

19-56-44 Lilly_Flint_I: Lód jest zimny

19-56-47 Lilyanne_Evans_IV: hielo, helado, polo xD

 

Pamiętajcie dzieci, fotki w ubraniu wychodzą lepiej xD

 

12-07-57 Angela_Knowles: uadny jesteś xD

12-08-02 Angela_Knowles: ale ta fotka to +18

12-08-02 MonikaPeverell: ^^

12-08-03 Angela_Knowles: xDD

12-08-03 MonikaPeverell: no ;p

12-08-05 MonikaPeverell: xD

12-08-14 Angela_Knowles: dobrze że dołu nie widac Oo

12-08-15 MonikaPeverell: ^^

12-08-15 Angela_Knowles: xDD

12-08-17 Prof_Gorax_Riddle: heh

12-08-18 Prof_Gorax_Riddle: :D

12-08-20 MonikaPeverell:

12-08-32 Angela_Knowles: na tym pierwszym

12-08-35 Angela_Knowles: ładniej wyszedłeś

12-08-38 MonikaPeverell: hej to ja powiedzialam

12-08-39 Prof_Gorax_Riddle: wiem xD

12-08-42 Angela_Knowles: może dlatego że w ubraniu?

12-08-43 Angela_Knowles: xD

 

Jak po męża to tylko do?.. ANG! XDD

 

2-08-58 Prof_Gorax_Riddle: w koncu

12-09-01 Prof_Gorax_Riddle: za 41 dni mam

12-09-02 Prof_Gorax_Riddle: 20 lat

12-09-03 Prof_Gorax_Riddle: oO

12-09-06 Angela_Knowles: O_______o

12-09-07 MonikaPeverell: Oo

12-09-11 Angela_Knowles: jakiś ty stary xD

12-09-11 MonikaPeverell: ty staruchu

12-09-13 MonikaPeverell: ;p

12-09-14 Prof_Gorax_Riddle: nooo

12-09-16 Dajana_Landerk_I: ^^    

12-09-18 Prof_Gorax_Riddle: ja tu siedze 8 lat

12-09-19 Prof_Gorax_Riddle: w SM

12-09-20 MonikaPeverell: xp

12-09-21 Prof_Gorax_Riddle: xDDD

12-09-24 Angela_Knowles: uuuł ;x

12-09-25 MonikaPeverell: o jej

12-09-32 MonikaPeverell: mi sie po 6 miesiacach znudzilo

12-09-33 Angela_Knowles: Gorax będziesz Moniki manem?

12-09-34 Angela_Knowles: xD

12-09-35 MonikaPeverell: ale wrocilam

12-09-36 MonikaPeverell: ^^

12-09-40 MonikaPeverell: Ang

12-09-41 MonikaPeverell: !

12-09-42 Prof_Gorax_Riddle: emmm

12-09-46 Prof_Gorax_Riddle: z tego co wiem to w 1006

12-09-50 Dajana_Landerk_I: Gorax ;*******   

12-09-52 MonikaPeverell: ona mnie znowu swata xD

 

+18, ocenzurowane xD

 

12-31-45 Angela_Knowles: ucze anglika mówić z Monika po polsku     

12-31-49 Angela_Knowles: i do niego powiedz

12-31-53 Angela_Knowles: spoko downie

12-31-55 Angela_Knowles: xDDDD

12-31-57 Nepon_Flint: ehhhh

12-32-05 Angela_Knowles: Nep!

12-32-06 Angela_Knowles: na skype

12-32-08 Angela_Knowles: marsz

12-32-15 Bella_Notius_II: No nie powiedzą mi xD

12-32-17 Nepon_Flint: nie

12-32-28 Nepon_Flint: da

12-32-29 Nepon_Flint: rady

12-32-32 Nepon_Flint: -_-

12-32-54 Angela_Knowles: on mówi co chwile

12-33-03 Angela_Knowles: bo Monika do m,nie że on sie pewnie chce pier***

12-33-04 Angela_Knowles: czy coś

12-33-08 Angela_Knowles: a on teraz co chwile do mnie]

12-33-12 Angela_Knowles: chce sie pierd****8

12-33-13 Angela_Knowles: xDDDDDDDDDDDDDDDDD

12-33-16 SandraTrawel: o_O

12-33-20 SandraTrawel: czego wy go uczycie

12-33-32 Angela_Knowles: xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

12-33-33 Nepon_Flint: podstawowe slowa

12-33-46 Dajana_Landerk_I: Bella

12-33-49 Dajana_Landerk_I: za punkty

12-33-51 SandraTrawel: pierd*** się ?

12-33-52 Dajana_Landerk_I: =]

12-33-57 Dajana_Landerk_I: zdobyte ;P

12-34-14 Angela_Knowles: teraz mówi kur**

12-34-15 Angela_Knowles: xDD

12-34-22 SandraTrawel: O_O

12-34-28 Bella_Notius_II:

12-34-30 SandraTrawel: a to nie zakręt po niemiecku ?

12-34-34 MonikaPeverell: ona go uczy przeklinac     

12-34-34 Angela_Knowles: xDDDD

12-34-35 MonikaPeverell: xDDD

12-35-11 MonikaPeverell: ,,mam gołą pa**"

12-35-14 MonikaPeverell: xDDDDDDDDDDDDD

12-35-15 SandraTrawel: naucz go jeszcze ****, ****, ****, ***

12-35-19 SandraTrawel: to się załamie xD

12-35-27 Angela_Knowles: dzi***o własnie idzie

12-35-37 SandraTrawel: oO

 

Jak się zakłada/zdejmuje PAMPERSA!?

 

14-19-01 Angela_Knowles: emm     

14-19-03 Mgr_Emma_Radcliffe: Lily nie ty

14-19-06 Angela_Knowles: zdejmij pampersa

14-19-10 Mgr_Emma_Radcliffe: tylko

14-19-12 Mgr_Emma_Radcliffe: Misiulka

14-19-12 Angela_Knowles: i weż drugiego

14-19-16 Angela_Knowles: i wsadz go

14-19-18 Lily_Hopper: aha xD

14-19-19 Angela_Knowles: i przyklej

14-19-20 Angela_Knowles: xD

14-19-34 bylam_Hydraulikiem_: lilek bierzesz podrzucasz do gory i krzyczysz "niech ktos zlapie dzieck" 

 

® Angela Black


 

 

 

 

 

"Bo to wszystko wina ludzi..."

 

Życie jest złe,

ludzie opuszczają cie,

samotna chcesz być,

zdala od innych żyć.

Nie umiesz sie pozbierać,

życie zaczyna cię uwierać,

masz same problemy,

a ludzie mówią "nie pomożemy".

Pasji się trzymaj,

ludziom spokój daj,

pomoże ci się to ogarnąć,

poprostu sobą bądź.

 

 

Rozdarta między rozpaczą a rezygnacją

Z dala od ludzkich oczu

Marzę o tym aby znów

Sen spokojny spłyną

Na mą zmęczoną duszę

Wysysająca życie rozpacz

Odbiera najmniejszy płomień nadziei

Gasi każdy płomień radości

Jak wzburzony ocean podczas sztormu

Moje myśli walczą w mej głowie

Szukam tratwy bo moja dusza tonie

Niepotrzebnie... tracąc siły

Gdy pojawiła się

Ma ostatnia deska ratunku

Odebrałaś mi ją

Bezlitośnie zepchnęłaś mnie na dno

Przedsionek piekieł

Staje przede mną otworem

Czy dam radę wypłynąć,

Przywrócić spokojny oddech?

 

 

W szarości wieczornej

Błąkam się w korytarzu naszych wspomnień

Chaos niespokojnych myśli

Skrywane uczucia wołają o wolność

Dziś otwarłam ich drzwi

W moje wnętrze promień słońca oświetlił

Drogę...może jej kres

W powietrzu czuję aksamitny spokój

Słyszę tykanie zegara za ścianą

Sekundy mijają....nieubłaganie

A ja czekam...

Wychodząc z cienia

Na granicy wiary wieje wiatr

Złote kłosy prawdy

Naga ziemia taka bezbronna

Osłonięta od chłodu

Obraz duszy pokrył kurz

Kurz w jesiennych kolorach

Skąpanych w słońcu

 

 

niebo

Wylewa dziś oczyszczające krople

Ze łzami spadają gwiazdy

Na pustyni prawdy

Na szczytach przepaści

W ciemnym morzu światła

Nawet radość stała się szara

Ostre słowa zjawiają się tam

Gdzie była łagodność

Zawsze powraca świadomość bólu

Nieuchronna jak przypływ morza

Ze skalnej ściany

Wypatruje Twego cienia

Poza kraina słów

Dostrzegam światłość

Pustynny wiatr przywraca spokój

Czuję dotyk rosy

Stworzona przez czas

Cieszę swe oczy

Twoim odbiciem

W naszej rzece życia

 

 

Wśród wysokich traw

Przysiadłam... kojac zmęczone ciało

Dostrzegając cząstkę mej duszy

W ciepłym powiewie wiosennego wiatru

W szemrzącym strumieniu tajemnic

W delikatnych pączkach kwiatów

Zanika bezkres istnienia

Trzepot niewielkich motyli

Przynosi nadzieję

Muskają zieleń traw

Subtelnie

Aby nie zabrać spokoju światu

Zesłane na ziemię przez aniołów

Ofiarowują nowe życie

Uwodząc kwiaty - słodkości kielich

Zamykam oczy...

Nadzieję ofiarowuje mi

Błękitny motyl

a ja błękitny sen usnułam o nim

Spychając mnie na dno

Pozbawiła spokoju

Prawdę zatrzymujesz

Głęboko w granicach swego umysłu

Kojący obraz zanika w mroku

Nie przynosi ukojenia mej duszy

Czy wybaczę?

Teraz... nie potrafię

Zatopiła obszar w którym żyłam

W ciągłej niewiedzy trwałam

Prawda jednak wyszła na jaw

Przynosząc cierpienie

Świadomość bólu tak nieuchronna...

Ostre słowa poławiaj się tam

Gdzie była łagodność

Pozbawiona uczuć

Wyczerpuję siły

Otępiając umysł

 

Angel of the death

 

 

 

U Emmy Radcliffe lekcje są wspaniałe,
a właściwie niebywałe.
Jest zawsze wesoła,
do prowadzenia Astronomii skora.
Planety krążą – my myślimy,
wzorowo się uczymy
i przez cały czas dobrze bawimy.
Punkty chętnie dodaje, czasami też odbiera,
lecz za każdym razem ukarany jakoś się pozbiera.
Wszystko dobrze wytłumaczy,
jeśli może to wybaczy.
Żaden uczeń się Jej nie boi,
Bo to nie przystoi.
Nie przystoi, gdyż nie ma powodów.
A skoro tak, to nikt nie będzie miał kłopotów.

 

Ann Granger

 


 

 

 

Bez owijania w bawełnę. Czas by cała prawda o gronie pedagogicznym UNM-u wyszła na jaw. I cóż zadanie ukazania jej przypadło właśnie mi. Toteż zapraszam do przeczytania poniższego artykułu. Wszystkich! No może nauczycieli trochę mniej ;)

 

  1. Ackland Knowles – szczerze? Nie znam gościa. Nigdy nie widziałam go w szkole. Wybaczcie mi więc ale nie będę go opisywać skoro go nie znam.
  2. Adis Rookwood – Oho. O nim już chyba mogę coś powiedzieć. Hym... Przedstawiać najpierw w superlatywach czy negatywach? Zacznijmy może od wad. Pan z tabliczką na szyi na której zawsze wyryte są słowa „nic mi się nie chce”. Hym najlepiej wszystko zostawić życiu nie? Gorzej jak kiedyś staniesz na środku torów i powiesz że dalej nie chce Ci się iść. Pociąg nadjedzie i.... Bum! Nie ma Cię. Wtedy na pewno ktoś zmieni zdanie i powie że jednak chciało mu się ruszyć. No ale cóż będzie już za późno (Adis weź sobie to do serca bo chyba nikt nie chce żebyś zginął pod kołami pociągu). Dobra... Teraz mają być superlatywy tak? No ok. Mimo że leń Adis jest naprawdę dobrym przyjacielem. Ma poczucie humoru co się w dzisiejszych czasach rzadko zdarza (zwłaszcza u mężczyzn). Choć nic mu się nie chce to jednak wykonuje swe obowiązki sumiennie. Chwała mu za to! Cudny nauczyciel ;)
  3. Amira Starska vel Ami– Nasza kochana nauczycielka latania na miotle. Ami z tego co mówią inni (nie mogę w tej kwestii zabrać głosu) jest jedną z lepszych nauczycielek tegoż przedmiotu spośród wszystkich którzy kiedykolwiek pracowali w UNM-ie. Ami może wydawać się roztrzepana i nieco hałaśliwa. Dla jednych jest to zaleta dla drugich nie. Cóż ja jeszcze mogę o niej powiedzieć? Ah! No tak! Ami i jej mężowie! Z czego słynie nasza kochana Ami? Z niewyobrażalnej ilości mężów. Tak szczerze to jeszcze się nie doliczyłam ilu ich było ;) Tak czy siak wszyscy kochają Ami ;D
  4. Ashley McColin vel Ashu – Ha! Tu to ja się wypowiem! Nasza cudowna nauczycielka zaklęć. Niech ktoś powie że na jej lekcjach jest nudno albo że nie radzi sobie z uczniami to pourywam łby! Żelazna dama Ashu nie pozwala sobą pomiatać! I dobrze ^^. Jedna z nauczycieli z których lekcji wyciągam coś pozytywnego i pouczającego. Ashu to Ashu. Dla jednych może wydawać się jędzowata ale ja ją kocham ;P
  5. Christopher Flint vel Chris – Coś mi się widzi że nie powinnam być osobą która go opisuje. Co ja mam napisać..? Skorzystam więc z opinii innych! „No więc ja uważam, że Chris jest miłą osobą z którą można pogadać, pożartować, jednak jeśli chodzi o niego jako nauczyciela to jest tu trochę gorzej, nie bardzo radzi sobie z uczniami jak to ktoś powiedział... ale wszystko może się zmienić” Z tegoż tekstu można wywnioskować że Chris z charakteru jest miłą osobą (Ba!) jednak nie radzi sobie z uczniami. Jak to ktoś ujął wszystko może się zmienić. „Chris , znam go jako ucznia , można powiedzieć szkolny Casanova ^^.Nie no co to jego systemu nauczania no stara się to trzeba powiedzieć (:” Oho. Pojawiają nam się sprzeczności. Ale o tym później. Szkolny Casanova? *gleba* Jest tak – to do niego lecą dziewczyny on tak właściwie palcem nie musi ruszać żeby cokolwiek osiągnąć w tej kwestii. Bóg jeden wie dlaczego! „Skoro lubisz słuchać o sobie, to się wypowiem jezcze raz na twój temat: Jetseś: samolubny, zły, niedobry, wredny, narcyz...” Czy ja muszę tłumaczyć tą wypowiedź? Mam nadzieję, że nie.
  6. Damon Medalis – Tia... Damona znam krótko aczkolwiek przypadł mi do gustu i widzę w nim przyjaciela. Zawsze pomocny i skory do pracy. „Damon już chyba był dwa razy żonaty, no nie? xD I to z tą samą osobą. Taki jakiś... Dziecinny ^^ I ma dwukolorową czcionkę ! xD” – Dziecinny? No może troszkę ;) Taaa kolejny Casanova po Chrisie i Solfie nam rośnie. Dziewczyny strzec się ;P! „Tzw Ogier Oo? xDDDDDD No dobsz a na serio Damon to kolejny łatwowierny facet xD Ale i tak go lubię xDDD BUśśś ;*” Przyznam, że ten komentarz wywołał uśmiech na mojej buzi.

 

Ciąg dalszy nastąpi...

® Ceres Mikage

 


 

 

Uwaga, zły humor ^^

Tom_Black_IV : kim jesteś ??

Mgr_Ashley_McColin : twoim złym aniołem

Tom_Black_IV : o przepraszam a ja myślałem że ... Xd
Tom_Black_IV : czego ty uczysz ??

Mgr_Ashley_McColin : przedmiotu.

Tom_Black_IV : no kurde teraz wiem co czują ludzie jak ja im tak odpowiadam :D:D:D
Tom_Black_IV : ale jakiego przedmiotu ?

Mgr_Ashley_McColin : magicznego

Tom_Black_IV : <gleba>
Tom_Black_IV : a jaki rodzaj ??

Mgr_Ashley_McColin : teoria i praktyka

Tom_Black_IV : no nie ja cię chciałem tak załatwić
Tom_Black_IV : a jaki rodzaj magii ??

Mgr_Ashley_McColin : pomiędzy

Tom_Black_IV : pomiędzy czym ??

Mgr_Ashley_McColin : rodzajami magii

Tom_Black_IV : no nie

Mgr_Ashley_McColin : przecież nie pomiędzy nogami -,-

Tom_Black_IV : ty jesteś pierwsza
Tom_Black_IV : która... :D:D
Tom_Black_IV : aha no to fajnie , a ciekawy ten przedmiot jest ??

Mgr_Ashley_McColin : nie

Tom_Black_IV : aha :D:D:D:D

 

Chary!?!

 

~Harry_Potter: WINGARDIUM LEVIOSA STOŁ

~Harry_Potter: 3

~Harry_Potter: 2

~Harry_Potter: 1

_LyS: a*

~Harry_Potter: 0

_LyS: jezuuuuuuuuuuuuu harry wyjdź.

Elanor_Ataner: Lysandra?

~Harry_Potter: <chary balansuje stołem>

Elanor_Ataner: xP

_LyS: yhy

Dr_nauk_Luiza_Vercelli: zaklęcia to sobie poza pubem rzucaj...      

~Harry_Potter: <stół opada>

Lic_Christopher_Flint: Chary xDDDD      

Lic_Christopher_Flint: omg

Lic_Christopher_Flint: xDDDD

_LyS: xDDDDDDDDDDDD

Elanor_Ataner: xDDDDDD

Dr_nauk_Luiza_Vercelli: ;p

Lic_Christopher_Flint: nie mogę nooo xDDDDD

 

Podstawy!?

~Bejbek_SzlOne_Oczko_: ty nie masz mózgu
~Bejbek_SzlOne_Oczko_: w ..
~Bejbek_SzlOne_Oczko_: mózgu

 

 

McClair_Clair_III: a jak się pisze capsem

Emma_Notius_II: Boże..      

Mgr_Ashley_McColin: o jezu

Mgr_Ashley_McColin: TAK SIE PISZE CAPSEM!

Mgr_Ashley_McColin: *gleba*

 

 

Z innej beczki!

 

Na lekcji eliksirów Snape karze Neville’owi przygotować eliksir.

- Słyszę jakieś głosy! – mówi wreszcie do uczniów Gryffindoru

- Ja też, ale się leczę. – wypalił Harry

 

Dyskotekowo! ^^

  

 

Harry Potter i…

 

 

 

Głosuj na Lorda Voldemorta!

 

 

® Anonim


 

 

Wywiady Emmy R.

 

Wywiad z pierwszym rektorem UNM - Solve Magsofem/Tinky Winky/Aniołem Stróżem

 

Emma Radcliffe: Dobry wieczór, Aniele Stróżu vel Tinky Winky

Solve Magsof: Dobry wieczór

E.R.: Wielu zdziwił nagły pański powrót a potem nagłe odejście. Mógłbyś nam cos więcej o tym powiedzieć?

S.M.: Który powrót? Kilka ich było;p

E.R.: Ten ostatni;p

S.M.: Aaa... Wróciłem bo kogoś tchnęło sumienie;p i zaproponował mi powrót do hoga. A odejście wynikało już z powodów czysto osobistych :D Ale zamierzam wrócić! Nie mogę żyć bez wkurzania was ;p

E.R: *my za to możemy* mruknęła. Oczywiście żartuje, bo jest nam zbyt nudno bez Tinkiego Winkiego i brak nam opieki bez Anioła Stróża ;p

S.M.: Nie podlizuj się ;p

E.R.: Gdybyś miął porównać UNM sprzed 2 lat i ten dzisiejszy, co byś mógł powiedzieć? Co się zmieniło, czego ci brakuje?

S.M.: Hmm... Przede wszystkim mnie! :D

E.R.: Eeee. A dokladniej? ;p

S.M.: -.- Atmosfery jaka wtedy panowała, było tak na swój sposób spokojnie, przez pewien czas ofc xD Wtedy na unm były ciągle zmiany, zawsze cos się działo a teraz jest, no cóż, nudno ;p

E.R.: A co sadzisz o tym ,ze teraz w UNM ciągle zmieniają się nauczyciele? To chyba tez się zmieniło, prawda?

S.M.: Wcześniej było mniej przedmiotów i łatwiej było znaleźć profow. Poza tym, moim zdaniem, ten rok, dwa lata temu, ludzie czuli się bardziej złączeni z hogiem

E.R.: Albo ze sobą...

S.M.: Bardziej lojalni itp. Teraz liczy się tylko wyścig do władzy, a ideały przyjaźni, promowanej przez unm, zanikają

E.R.: A co sadzisz o odejściu Julii Royt?

S.M.: To co myślę zostanie i tak ocenzurowane ;p wiec nie będę się wypowiadał

E.R.: Nie zostanie ;p

S.M.: Eh xD Ale to zostaje miedzy mami? xD <akurat> ;p

E.R.: To zostanie opublikowane w Proroku;p

S.M.: To już mówię;p przede wszystkim pozdrawiam Ash. Kocham Cię, nawet jak mnie znienawidzisz ;p <macha łapą> :D Oficjalna wersja, jaka usłyszała Ju, to propagowanie treści seksualnych poprzez wstawienie linka do Proroka. Nikogo nie obchodzi ze to ktoś inny wstawił ten link... Ale cóż, zarząd wierzy w swoja nieomylność. A Ju miała inne poglądy niz. oni a zwłaszcza jeden z członków zarządu Nie można się było spodziewać niczego innego, niz. usunięcia jej ze stanowiska Nawet z powodu tak absurdalnego i popartego żałosnymi argumentami Bo choć Ju potrafiła być wkurzająca, to jednak poświęciła się dla unm, który w nagrodę nakopał jej w tyłek. Odejście Ju było dla mnie zaskoczeniem i dużym ciosem. Zwłaszcza dlatego ze pośrednio byłem tego

E.R.: A co Ci najbardziej przeszkadzało, gdy to ty byłeś Rektorem?

S.M.: Wiesz, nie pamiętam xD Chociaż.. Chyba to, ze często były do mnie pretensje, ze robię wszystko po swojemu i nie słucham innych Ale co miąłem robić jak miąłem sporo pomysłów, łatwych do realizacji? xd

E.R.: xD

S.M.: No i o to ze ciągle były jakieś pretensje ze mnie nią ma w hogu Bo 20h 7 dni w tyg. to było za mało :D

E.R.: Ci którzy są w UNM trochę dużej, wiedza ,ze kiedyś wszyscy nauczyciele trzymali się z reguły razem. Jak określiłbyś na dzień dzisiejszy stosunki prof-prof?

S.M.: Wyścig szczurów do władzy rektorskiej i inkwizytorskiej ;p

E.R.: *tak samo by to określiła, ale ok xD* Dziękuje za rozmowę

 

 

 

Wywiad z drugim rektorem UNM - Kingą Flames

 

Emma Radcliffe: Witam ,Kingo ;)

Kinga Flames: Witam (;

E.R.: Pierwsze i najważniejsze pytanie: Brakuje ci nas?

K.F.: Nie.

E.R.: OMG xD *to się wytnie* xD To znaczy ,ze bylo Ci z nami ,aż tak źle? Jak w ogóle wspominasz pobyt w UNM?

K.F.: Może nie było źle, ale nie był to okres mojego życia, z którego wyniosłam jakieś najwspanialsze doświadczenia czy przyjaźnie. Sama wiesz, że różnie bywało, było lepiej, gorzej, a że ja nie mam zbyt dobrego charakteru, było jak było.

E.R.: Dziwne ,ze mówisz, ze nie masz dobrego charakteru. W UNM zawsze zdobywałaś w TopProfie najlepsze tytuły. A co sprawiało ci najwięcej kłopotu ,gdy byłaś rektorem?

K.F.: Nie mam dobrego charakteru, bo za często się ze wszystkimi kłóciłam, pół UNM'u mnie przecież nienawidziło. Najlepsze? Właśnie o to chodzi, że najgorsze! Zawsze zazdrościłam Sarze tych jej tytułów;p Kiedy byłam rektorem, nie lubiłam tego ciągłego "Kinga, sorki, ale ja odchodzę", itd, itp. Ale ja lubiłam organizowanie życia UNM'owi. Chociaż ostatni miesiąc moich rządów przeminął mi na robieniu podręczników w html'u, bo odebrano mi nawet takie obowiązki jak wybieranie prefektów, nauczycieli, itd. Zresztą niektórzy na pewno pamiętają tamte zdarzenia.

E.R.: Większość zapamiętała Cię jaka "Ta która nienawidzi Pokemonow". Co ty na to?

K.F.: Nie dziwię się. Od samego początku latałam z tym nickiem po pubie (; Chociaż coraz to nowi uczniowie i nauczyciele często nie poznawali mnie pod tym nickiem. Dla nich "Ta_Co_Nie_Lubi_Pokemonow" i rektor Kinga Flames, to dwie całkowicie różne osoby. Dlatego też jak wchodziłam na profesorskim nicku mało kto mnie witał ;p

E.R.: Z kim miałaś w UNM najlepszy, a z kim najgorszy kontakt?

K.F.: Hmm... Najlepszy? z Dominikiem jak był jeszcze, ale my się znamy w realu, więc nie wiem czy to się liczy ;p a najgorszy? różnie bywało, zależnie od okresów coraz to nowe osoby mnie nienawidziły i dlatego trudno nam się było dogadać, nie dziwię się.

E.R.: Gdybyś mogła cofnąć czas i cos zmienić, gdy byłaś jeszcze rektorem i w ogóle w UNM, co by to było?

K.F.: Hmm... Trudne pytanie. Szczerze? Odeszłabym wcześniej. Żeby nie robić takiego bałaganu i hałasu wokół mojego odejścia.

E.R.: Co do twojego odejścia. Wiele do tej pory zastanawia sie dlaczego to zrobiłaś. Możesz nam to teraz zdradzić?

K.F.: Przecież to nie jest tajemnica. Wszyscy wiedzieliście, że odejdę. Wiedziała o tym Ash, której wielokrotnie powtarzałam, że jeśli poprzedni rektor wróci, ja odchodzę. Ja nie rzucam słów na wiatr, więc jak mówiłam, tak zrobiłam. Chociaż z planem odejścia nosiłam się już miesiąc przed tym, zwłaszcza po zmniejszeniu moich obowiązków, kiedy poczułam się tylko i wyłącznie "kolesiem od html'a", potrzebowałam pretekstu i wtedy właśnie pojawił się on. Gdyby nie to, nadal bym tam tkwiła, uważając, że wokoło mam mnóstwo życzliwych przyjaciół.

E.R.: I na koniec .Masz dla nas jakieś przesłanie? Rade czy wiadomość do tych którzy nie mieli okazji Cię poznać?

K.F.: W tamtym świecie nie warto być sobą, bo tam i tak najważniejsza jest umiejętność "wchodzenia w dupę" komu trzeba. Ja nie umiałam, więc mój staż był krótki i nic nieznaczący, tak jak ja. Trzymajcie się.

E.R.: Dziękuje serdecznie za poświecony nam czas w UNM i za dzisiejszy wywiad ;*

K.F.: Proszę bardzo (;

 

 

Wywiad z trzecim rektorem UNM - Julią Royt

 

 

Emma Radcliffe: Witamy pani Julio.

Julia Royt: Witam panią Redaktor ;d

E.R.: Wielu zdziwiło nagle odejście Pani z UNMu. Czy zdradzi nam Pani powod?

J.R.: Nie muszę zdradzać powodów, wszak większość je zna. Ale ujmę to tak, różnica zdań o dłuższego czasu, która stała się nie do zniesienia.

E.R.: Czy ma Pani żal do zarządu?

J.R.: Tak, może nie duży ale mam

E.R.: A co najbardziej Pani przeszkadzało, gdy była Pani rektorem?

J.R.: Brak porozumienia z zarządem, lekko powiedziane ^^

E.R.: A gdy teraz Pani tak wspomina swój pobyt w UNM, co Pani czuje? I co czuła Pani gdy odchodziła?

J.R.: Mimo wszystko miło wspominam swój rok pobytu w UNM. Od ucznia do rektora. Poznałam niesamowitych ludzi, którzy nadal o mnie pamiętają o piszą. Dostaje wiele zaproszeń na uroczystości. Nie mniej jednak żal mi tyle straconej pracy, która poszła na marne.

E.R.: A czy po odejściu myślałam Pani o tym, aby wrócić?

J.R.: Serce mówiło tak, rozum nie.

E.R.: Ciekawa odpowiedz:).Co Pani uważa o tym co dzieje się teraz w UNM? Czy zauważyła Pani jakieś większe zmiany?

J.R.: Jak dla mnie wszystko się zmieniło. Przede wszystkim wiele nowych twarzy i także wiele powróciło. Przykro mi to mówić, ale nie dostrzegam już tak gorliwej jak wcześniej obecności Djody i Ash. Administracja zmieniona, co dzień nowe konkursy.

E.R.: Szczerze mówiąc, też tak sadze. Ze starych dobrych Ufoludkow naszego UNM mało zostało.

E.R.: A co sadzi Pani o odejściu Preity Zinty?

J.R.: Wreszcie przejrzała na oczy. Moja krew siostra!

E.R.: Znowu ciekawa odpowiedz :D. A ma Pani może dla nas jakieś rady, przestrogi?

J.R.: Bądźcie sobą, nie zmuszajcie się do niczego ani zmuszać się nie dajcie.

E.R.: I ostatnie pytanie. Czy tęskni Pani za nami? :D

J.R.: Zdecydowanie tak ;)

E.R.: Dziękuje, Nasza Kochana była Pani Rektor za rozmowę.

J.R.: Również dziękuje.


 

® Emma Radcliffe


 

 

Z ucznia na nauczyciela

 

W UNM kilkoro nauczycieli, wcześniej było uczniami. Jedną z nich jestem ja, następne to Luiza Vercelli, Christopher Flint i była już nauczycielka – Lena Deleris, która znów jest naszą uczennicą. Chris nie zmienił imienia, ja także. Luiza zaś nazywała się Eva Sujkowska, a Leną była Ashlaris Lee. Zdaniem niektórych, lepiej jest zmienić imię i nazwisko – wtedy nie wiadomo kto kim jest, ale czy to skuteczne? W przypadku Leny nie było, strasznie źle ją postrzegano, w kręgach uczniowskich mówiono iż udaje, chce zniszczyć i ma swoich pupilków. W przypadku Luizy jednak tak, nikt jej nie zaczepiał teraz odnosi sukcesy pedagogiczne ( bynajmniej odnosiła, bo teraz zaraziła się ode mnie manią odejmowania punktów). No, ale po co się ukrywać? Każdy kto ma się dowiedzieć i tak się dowie, a kto nie to się domyśli. Gdy ktoś próbował pomóc którejś osobie z tej czwórki zaraz go okrzyknięto lizusem.

 

Ja ze swojego małego, bo małego, ale doświadczenia wiem iż ludzie jeżdżą ile się da. Na początku II klasa strasznie się zachowywała. Pomagały mi tylko osoby z którymi nie miałam najlepszych kontaktów, a ci z którymi żyłam w zgodzie, rzucili się na mnie. Teraz jednak wszyscy się pogodzili, a ja dzięki temu zyskałam przyjaciół ^^

Z I klasą było jeszcze gorzej. Przepraszam za wyrażenie które użyje, ale większość z nich to „rozwydrzone bachory”. Myśleli, że jak nowa, to da mi się wejść na głowę. Nic bardziej mylnego, przeżyłam lekcje z Sarą i parę z Leną, wiem jak się używa moderki. Gdy był malutki szum włączałam moderowaną. Potem przeszłam na minusy. Raz połączyłam to wszystko. Uczniowie nazwali mnie terrorystką, niektórzy rozpuścili plotkę na moją prośbę i od teraz jest cisza, a jak nie – odejmuje punkty. Jednak nigdy nie zapomnę jedynej kartkówki jaką zrobiłam. Według jednej osoby z nich,  główne rdzenie różdżek to: „włos z dupy feniksa, pióro z głowy smoka i łuska z grzywy jednorożca” .

 

Niektórzy myśleli, że nadając mi tytuł „na jej lekcje lepiej nie przychodzić” przeszkodzą mi. Niestety, byli w wielkim błędzie. Ucieszyłam się z niego i moim marzeniem jest, by nadal go zatrzymać.

 

Teraz już jest tak jak było, jezeli nie lepiej. Więc po co zaczepialiście się na początku? Czy wcześniejsze postępowanie niczego was nie nauczyło? To, że człowiek zostaje nauczycielem, powoduje albo brak czasu, albo jak w moim przypadku głupie, wysokie ambicje. Uważam, że nie powinniśmy być potępiani i to nie tylko dlatego, że jestem jedną z nich, bo każdy kto mnie zna, wie jak się odnosiłam do takich nauczycieli – tak samo jak do innych.

® Ashley McColin


 

®©Prorok Niecodzienny™

Wydania archiwalne.

Drukarnia "Damcza"

HMTL by Damcza