Spis Treści

Dlaczego odeszli? Ujawniamy prawdę...

Faceci, a szczęście...

Kto ukradł różowy mózg Ash?! - śledztwo Ang

Opowiadanie Ashley

Kącik Poetycki

Krytyk krytykuje

 


 

 

Dlaczego odeszłi? Ujawniamy prawdę...

 

    Jak każdy z was wie, ostatnio, po odejsciu Julii Royt odeszło wielu nauczycieli naszej szkoły? Ale dlaczego? Tego nie wiem ale postaram się dojść do żródła i porozmawiać z każdym z osobna. Jedni zostali wydaleni, inni po prostu mają swoją dumę..
Szkoła została pozbawiona nauczycielki Quidditcha.. najpierw Sandry Trawel, później Julii Royt i Lipstick Ice.. Teraz stanowisko to jest w posiadaniu Amisi, a dokładnie Amiry Starskiej... Postanowiliśmy zapytać się uczniów jaka jest ich reakcja na nowego nauczyciela. Uczeń poprosił o anonimowość:
Angela Black: Witam, jakie jest twoje zdanie co do przyjęcia na stanowisko nauczyciela Quidditcha, Amiry Starskiej?
Uczeń:Hm.. cięzko mi się wypowiedzieć. Myślę, iż Amisia jest spoko osobą do pogadania w pubie, ale na sora się nie nadaje.. Od początku nie spodobało mi się jak zachowywała się po dostaniu opa. Niczym rozwydrzone dziecko i jej krzyki typu "Tylko Amisia będzie czarna!", "Tylko Amisia będzie żółta!" wybacz ale to nie jest fajne.
AB: Czyli twoim zdaniem przyjęcie Amiry jest bezsensowne? Chyba powinnaś dać jej szansę, może sprawdzi się jako nauczyciel?
U: Może, tego nie wiem. Czy jest bezsensowne? Tak, tak uważam.. Przepraszam ale muszę iść..
Dużo się nie dowiedzieliśmy.. Rozwydrzone dziecko? Ciekawe określenie.. To że ktoś zachowuje się głośno i jest dość emm... zwariowany i lubi się zabawić, nie znaczy, że będzie złym nauczycielem. Tak samo pokemon nie koniecznie będzie złym nauczycielem. W końcu liczą się umiejętności i wiedza, prawda? Chociaż poniekąd ten uczeń ma rację...
Wiadome jest dlaczego Julia odeszła, nie będziemy się w to zagłębiać. Lecz nadal nie wytłumaczonym problemem zostaje odejście Sandry Trawel? A więc co miała na celu?
Angela Black: Dlaczego zrezygnowałaś z posady nauczyciela Latania na miotle?
Sandra Trawel: Głośne powody nie były związne z UNM, wahałam się długo, ale po spotkaniu z zarządem po bardzo długim czasie ich nieobecności utwierdziłam się w przekonaniu, że UNM wykorzystuje ludzi. Zarząd rządzi się jak chce, nie potrafi pójść na kompromis, nawet nie potrafi przyjąć prawdy w oczy. Jak tylko ktoś się sprzeciwi ma przerąbane.
AB: A co sądzisz o odejściu Julii? I co sądzisz o obecnym składzie kadry nauczycielskiej?
ST: Ja to tak nazywam, że nie sami ją zwolnili lub sprowokowali do odejścia. Dobrze zrobiła, bo oni ją wykorzystywali. Chciała wprowadzić nowe zasady, zarząd tracił autorytet, bo nic nie robił i dlatego pozbyli się wroga. Kadra nauczycielska w ogóle istnieje? Codziennie sa jakieś zastępstwa, nauczyciele co chwila się zmieniają, a większość jest nowa.
Natomiast Lipstick Ice miała swoją karierę w UNM cichą, lecz była dobrą nauczycielką i na pewno na długo ją zapamiętamy, a także jej charakterystyczne metody nauczania.
Czarna magia została na stałe wymazana z listy przedmiotów, po tym jak z tego stołka zrezygnował Ackland Knowles. Uczył długo, wielu nie wyobrażało sobie Unm-u bez niego.
Starożytne runy, także nie obyły się bez wielokrotnej zmiany nauczyciela. Sięgając pamięcią kilka nauczycieli przed Christopherem Flintem, można wymienić Solfa, który musiał zrezygnować z powodu braku internetu, jakiejś kobiety, której ani razu nie widziałam na lekcji, Julii Royt, która była bardzo dobrym nauczycielem, Adisa Rookwooda, który zrezygnował, gdyż nie odpowiadały mu godziny.
Christopher Flint wydaje się być dobrym nauczycielem, ale jak stwierdzili studenci, nie radzi sobie z uczniami. Wiele osób, zwłaszcza zwolenników Julii nie darzy go zbytnim szacunkiem, gdyż traktują go jak kogoś kto zajął stołek byłej rektorki, jak także porównuja go z byłym nauczycielem. Wiadomo, że Ju była kapitalnym profesorem, więc sami widzicie co z tego wynika.
Numerologia? hmm.. Najpierw Julia Royt- uczyła tego od kąd sięgam pamięcią, później Lilianna Skouris, przyczyny jej odejścia nadal nie są wyjaśnione i Christopher Flint, o którym pisałam wyżej.
Richie Snatcher, czy Miyan również zrezygnowali z powodu odejścia Ju. Czy to właśnie jedna osoba mogła wywrzeć taki wpływ na wielu innych? Nie wiem.. ale wszystko na to wskazuje. Pozostaje nam nadzieja, że UNM wróci w takiej potędze jak kiedyś.
Dziękuję, że wysłuchaliście moich wypocin i emm.. wybaczcie jeśli kogoś uraziłam.

 

® Angela Flint

 


 

 

Faceci, a szczęście...

Drogi czytelniku! Jeśli jesteś płci męskiej lepiej nie czytaj tego artykułu. Chyba, że chcesz doznać załamania nerwowego. Reportaż ten zawiera materiały, które ukazują wady przedstawicieli płci brzydkiej. Tak, więc drogi samcu czytaj i bój się lub po prostu odejdź ze spuszczoną głową.

Temat raczej mówi sam za siebie. Nieraz, my kobiety zadawałyśmy sobie pytanie „Czy faceci są potrzebni do szczęścia”. Drogie panie! Nie dajcie się zwieść ich słodkim oczkom, pięknym mięśniom, inteligencji czy innym przymiotom. Co tu kryć mężczyźni to o wiele gorsza rasa niźli kobiety. Skąd to twierdzenie? Proszę spojrzeć na podpunkty:
a) Mężczyźni śmierdzą – Ktoś zaprzeczy? Tony brudnych majtek i skarpetek walają im się pod łóżkiem. Chwała Bogu, że w miarę szybko nauczyli się korzystać z wody i mydła! Wyobrażacie sobie, jaki fetor biłby od nich gdyby nie potrafili się chociażby umyć? Jeżeli nie macie aż tak bujnej wyobraźni podejdźcie po prostu do bezdomnego albo lenia, (który woli oglądać mecz niż skorzystać z kąpieli)
b) Psychole – Czy muszę tłumaczyć ten podpunkt? No cóż, to proste. Psychole, wariaci i inni niezbyt zdrowi psychicznie faceci to po prostu czuby. Psychiatryk wita ^^ Nic dodać nic ująć.
c) Fanatycy – kolekcjonerzy otwieraczy do piwa, butelek albo puszek po piwie, korków po szampanie, modeli samolotów, statków i innych pierdół. Możemy też do tej grupy zaliczyć kiboli i innych maniaków pochłoniętych do reszty światem piłki nożnej. Litości... Moje kochane! Dlaczego to zawsze kolekcja znaczków albo mecz w telewizji jest ważniejszy od naszej persony?! No właśnie. Nie znam wytłumaczenia. To kolejny dowód na to, że faceci nie są potrzebni. No, bo, po co oni są? Żebyśmy po oglądniętym meczu sprzątały po nich puszki po piwie? Osobiście mówię: nie, dziękuję!
d) Nietoleranci! – Za grosz szacunku i tolerancji wobec innych! Zero kultury. Nietoleranci mają w zwyczaju głośno obrażać style innych. Nie przejmują się uczuciami przemawiającymi przez dane osoby. Halo? Może tak warto by było spojrzeć także na innych a nie tylko na siebie?
e) Narcyzy – Zapatrzeni w swe odbicie ignoranci. Kochają tylko swe oblicze. Przewrażliwieni na punkcie własnego wyglądu. Wcale często korzystają z usług kosmetyczek. Dbają zazwyczaj o swój tyłek bardziej niźli o innych. Najważniejszą rzeczą w ich życiu jest ich własna persona. Bo, po co zajmować się czymś innym?
f) Zboczeńcy! Hentai! Ecchi! – Ekhm. Całymi dniami mają zbereźne myśli takie jak np. ale ona ma ładny tyłek, ta ma fajne cycki, chętnie bym ją przeleciał itp. itd. No, co tu kryć im tylko seks i tyłki w głowie. Ktoś zaprzeczy? Liczą się dla nich tylko śliczne nóżki, zgrabny tyłek i spory biust – Najlepiej wymiary 90,60,90. Według mnie zboczeńcy są zdecydowanie najgorsi.
g) Maniacy sportowi – Leć Adam! Leć! Albo – Biegnie! Biegnie! Biegnie! Iiiiiiii tak! Strzela! Trafia! Proszę państwa, co za piękny strzał! Ebi Smolarku kochamy Cię! – Taaa... Ile razy już słuchałyśmy takie rzeczy? Nasi drodzy mężczyźni, którzy zamiast się nami zajmować tkwią przed telewizorem. Wpatrzeni w błyszczący ekran trzymają w prawej dłoni kufel z piwem a w lewej pilot od telewizora. Broń Panie Boże dotykać ich w chwili, gdy oglądają jakieś zmagania sportowe! – Grozi to wrzaskami i wyzwiskami a nawet utratą ręki czy innej kończyny!

Jednymi słowy faceci są beznadziejni. Nie przyczyniają się do naszego szczęścia. Ale... I tak ich kochamy prawda? ^^ :*

® Ceres Zinta

 


 

 

Kto ukradł różowy mózg Ash?! - Śledztwo Ang

 

3 kwietnia 2008 r godzina 07:08- Gabinet Ash 

Na początku musiałam wykluczyć możliwość tzw. "posiania" mózgu. Po dokładnym przeszukaniu pomieszczenia doszłam do wniosku, że diagnoza pani dyrektor była prawdziwa, ktoś bezczelnie przywłaszczył sobie jej własność. Najgorsza była perspektywa zabrania go przez ucznia, a dokładnie uczennicę. Oczywiście czysta dusza Ash nikogo nie podejrzewa. 

3 kwietnia 2008 r. godzina 7:50, przesłuchanie świadka 

Po 10 minutach przyszedł wreszcie świadek. Pokazałam mu fotografię mózgu Ash: 

-Wiesz może coś o tym?- spojrzałam na osobę siedzącą przede mną i skierowałam latarkę prosto w jego twarz

- Radze mówić prawdę... 

-Podejrzewam Preity Zintę, ona zawsze pragnęła mózgu Ash. Te potajemne i intymne rozmowy na gg czy privie, każdy głupi by się domyślił. 

-Czy ty sugerujesz że Prit ukradła mózg Ashanti?

- Spojrzałam z dziwnym uśmiechem na twarzy ,na świadka? 

-Mówię kogo podejrzewam, chodź poniekąd tak sugeruje- odpowiedział świadek 

-Ok..- z głośnym trzaskiem zamknęłam notes i w pośpiechu wybiegłam z gabinetu. 

3 kwietnia 2008 r. godzina 8:05 

Niestety pani inkwizytor nie znalazłam w gabinecie, powiedziano mi, że musiała pilnie wyjechać. 

- Szlak - mruknełam i pobiegłam na górę, gdzie w pokoju nauczycielskim siedział Nepon Flint i Amira Starska. 

-Ami! Gdzie jest Chris!?- zapytałam ze złością w głosie i rąbnęłam pięścią w stół. 

3 kwietnia 2008 r. godzina 8:30 

Wbiegłam do Sali lekcyjnej, gdzie swoją lekcję z klasami 1 prowadził Christopher Flint. 

- Chris pozwól - wyjrzałam zza drzwi i zaciągnęłam za nie Chrisa. 

- Co jest.. - zaczął swój nudny opiernicz. 

- Teraz milcz.. - mruknełam - Ostatnio ukradziono Ash mózg? Podejrzewasz kogoś? 

- Mógł to być Cookie, bo ostatnio mądrzejszy się zrobił - uśmiechnął się Chris 

Walnęłam ręką w swoje czoło. 

- Idź już na tą lekcję - mruknełam i pobiegłam po schodach zderzając się z Bartkiem Zającem. 

- A ty tu co? - zapytałam przyglądając mu się uważnie 

- Na lekcje szoruj. 

3 kwietnia 2008 r. godzina 10:00 

Wparowałam do obecnego domu Solve'a Knowlesa. 

- W skrócie, szybko, bo mi się spieszy - powiedziałam - Ostatnio zginął mózg Ash.. Podejrzewasz kogoś? 

- Djodę - powiedział So. 

- Dlaczego? 

- Bo Ash robi wszystko co Djoda karze, więc zapewne maczał w tym palce. 

- Mhm.. - mruknełam i bez większych wyjaśnień wyszłam z domu i pobiegłam w stronę szkoły. 

3 kwietnia 2008 r. godzina 11:00 

Nadal nie spotkałam Preity Zinty. 

3 kwietnia 2008 r. godzina 23:24 

W chwili obecnej siedzę pod gargulcem przy gabinecie inkwizytora. Według danych podanych mi przez Ministerstwo Zinta powinna być tu za dokładne 5 minut. 

3 kwietnia 2008 r. godzina 23:30 

Inkwizytorka podeszła do drzwi, lecz szybko uprzedziłam ją. 

-Możemy porozmawiać?-zapytałam 

- Ja..ee.. śpiąca jestem.. ale no jeśli to pilne proszę. - powiedziała Preity 

Stanełam przed nią. 

- GDZIE JEST MÓZG ASH!? - wrzasnełam - I bez większych wyjaśnień.. wiem, że to ty. 

- Em! Ten mózg należy do mnie, bo cała Ash jest moja. 

- Przyznajesz się do czynu? - zapytałam 

- Tak.. 

- Czy zgadzasz się na zwrócenie go Ashanti? 

-MOJA! A poza tym nie mam swojego. 

 

REASUMUJĄC: 

- Preity Zinta, obecny inkwizytor Hogwartu, uznaję winną. Ma odbyć miesiąc masażu pleców Ash, oraz ciężką pracę na rzecz szkoły. 

- Uchwałą z dnia 23.02.2002 r. Cookie Lorda skazuje, za przywłaszczenie sobie mózgu Preity Zinty. Ma odbyć ciężką pracę na rzecz szkoły, oraz pomaganie Preity Zincie w wypełnianiu obowiązków inkwizytora Hogwartu. 

- Bartka Zająca skazuje na pracę na rzecz szkoły, za przekazywanie informacji Preity Zincie. Za pomoc w śledztwie dziękujemy Christopherowi Flintowi i Solve'owi Knowlesowi. 

 

® Angela Flint


 

 

Opowiadanie Ashley

 



Ashley
Wstałam o 6:05. Tradycyjnie jako pierwsza, wyskoczyłam z łóżka, otworzyłam szafę, wyjęłam swoją kochaną białą spódnice w czerwoną kratę i jeszcze bardziej kochaną białą, bluzkę z czerwonym krawatem przerzuconym przez nią. Do tego moja tzw. Płachta i wio do łazienki. Tam na odwal umyłam oczka, usteczka i uszęta. Szybko wskoczyłam w ciuszki wcześniej zabrane przez siebie, wyskoczyłam z łazienki i złapałam różdżkę. Nią uczesałam moje sięgające do dołu łopatek piękne, błyszczące czarne włosy. Potem pogrzebałam w toaletce z kosmetykami mojej kochanej kuzyneczki Ysabellci, wyciągnęłam jakąś pomadkę, ciągle nie wiem jaki to kolor, przejechałam nią po ustach i gitara. Złapałam spakowaną torbę i skierowałam się do drzwi. Przy zamykaniu ich krzyknęłam: „ Achoooooooooj! Już wybiła nam 6:30, a tu pod oknem pewien Ekchem… śpiewa serenady” – cóż nie myliłam się, bo sowa Moon coś świergotała. Zlazłam do PW a tam… O zgrozo! Na kanapie jak gdyby nigdy nic śpią przytuleni do siebie Al i Scorp!! Troszeczkę mnie zamurowało, ale jak się „odmurowałam” to tak się śmiałam iż pobudziłam wszystkich śpiących! Oni się na siebie popatrzyli i odskoczyli. W samych bokserkach stali w PW, a te głupie blond małpy w różowych spódniczkach gapiły się na nich! A potem te ich: „Oooooooh!”. Kiszki się wywracają. Jeden mądry człowiek – chociaż nie całkiem – Angel moja rok młodsza siostrunia rzuciła dla Scorp koc, a ja za jej przykładem rzuciłam Al.’owi…
… gobelin ze ściany! I ciul że potem uciekło w tłumie! Zbłaźniłam się! Usłyszałam ten prześliczny śmiech: „HAHAHA!” należący do Pottera…

Lily
Jakiś przeraźliwy śmiech mnie obudził. Nie mogłam wyczaić co to za cholera mnie budzi tak wcześnie. Pomyślałam, że to Black więc warknęłam:
- Angel ciszaj!
- Co ty chcesz ode mnie to ta moja małpowata siostrunia! – i wybiegła z dorma. Ja nie wiem jak ona to robi, że jest ubrana. Złapałam moją szatę Hogwartu, zdjęłam koszule nocną, walnęłam ta szatę i wyszłam za nią. Zobaczyłam rzucającą kocem Ang, potem Ash ściągającą gobelin ze ściany i podającą mojemu braciszkowi… Nie kumałam czaczy, ale śmiech Jamesa, łzy w oczach Ashley, palnięcie drzwiami, James stropiony i biegnący jakimś cudem do dorma Ash ( no kurffa! Jak? Przecież chłopy nie mogom! A on jest chłopem. Jak miałam 5 lat, a on 8 to sprawdzałam… )…

James
Otworzyłem drzwi do dorma Ash i zobaczyłem coś strasznego. Ashley wściekła na mnie ( nigdy się nie denerwowała o śmiech -,- ), pisała coś na kartce. Była już spokojna… Wszedłem ostrożnie, a ona wsępiła się tym lazurem we mnie. Te jej oczy mnie irytują, ja się tak na nikogo nie gapie jak ona! No tak zbaczam z tematu… Podeszłam i usiadłem obok niej. Chciała szybko kartkę schować, ale byłem szybszy. Na kartce był piękny szkic. Przedstawiał mnie… Troszkę mnie to zagięło, ale cóż… Postanowiłem z nią pogadać. Wyglądała jakby ledwo powstrzymywała się od płaczu…

Narrator xD
Black wlepiła swój wzrok z Pottera, a on parzył na nią zirytowany.
- Musimy pogadać.
- Nic nie muszę.
- Ashley, proszę Cię, Ostatnio jesteś jakaś inna…
- Zawsze byłam taka! To ty nic nie widziałeś, wgapiając się w siebie i te swoje blondyneczki, szatyneczki, bruneteczki…- przerwała i cichutko dodała, tak iż James ledwo usłyszał – nie widząc prawdziwych dziewczyn
Potter szczerze się roześmiał. Śmiał się i śmiał, a Black była coraz bardziej czerwona. Kiedy się w końcu wyśmiał zapytał się Ashley:
- Chodzi ci o to że ostatnio nie gadałem z wami? Jestem kapitanem drużyny, pojutrze mecz ze Ślizgonami, ostateczny! Uczyć się trzeba Owutemy, ty masz sumy i obowiązki prefekta…
Obrzuciła go spojrzeniem typu „jesteś debilem”.
- Widzę, że nie o to Ci chodzi… Ja chyba wiem co jest grane – i zaczął się gapić w nogi ( swoje of course ^^ ), dopiero po kilku minutach się odezwał, bo ujrzał kątem oka iż Ashley się rozpłakała – Nie płacz, boże … - przytulił ją, a ona wylewała łzy na jego ramię…

Ashley
Czułam się strasznie. On się domyślił, a ja beczałam! A co tam… Popatrzyliśmy siebie w oczy – moje zapłakane lazurowe ( taki mix zieleni i błękitu ^^ ), a jego orzechowe i błyszczące. Uśmiechną się i wytarł mi wierzchem dłoni oczy i policzki.
- Nie płacz, bo ciężko to znieść – powiedział jakimś kojącym głosem. Ostatnie łza wyleciała mi z oczu. Popatrzyłam na niego uważnie. Uśmiechał się, nie był zażenowany…
- James, ja nie wiem co ty myślisz, ale…
- Co?
Zrobiłam się czerwona. Ekstra. Gitara. Samba. Makarena! xDD
A on się do mnie zbliżył, że stykaliśmy się nosami…
- Ashley, nigdy nie widziałem Cię wstydzącej się – powiedział dziwnie miękko i…

James
… pocałowałem ją. Cóż to było inne niż zwykłe, jakoś tak inaczej się poczułem. Zresztą ja się zawsze czuje inaczej w jej towarzystwie. Jak jesteśmy sami to jakoś gorąco, jak ktoś jeszcze jest to ciepło… Cóż to coś w brzuchu to raczej nie były motyle, a łabędzie… W każdym bądź razie, ostatnio jakoś ją podziwiałem, a zauważyłem iż ona patrzy na mnie inaczej. Nie jak na przyjaciela. Cóż, w każdym bądź razie nie odepchnęła mnie i ten pocałunek trwał przez jakieś 5 minut. Potem się od siebie oderwaliśmy, spojrzeliśmy sobie w oczy i postanowiłem coś powiedzieć - eee…
Nie no moja inteligencja jest straszna.
- Chciałem cię zapytać czy zostaniesz eee… - zacinałem się jak stary traktor Ursus’a – …moją dziewczyną!
Ona się zaczerwieniła i mnie pocałowała. Ekstra!!! Mam najładniejszą dziewczynę z całego Hoga – co ja gadam z całego świata i wszechświata – która jest inteligentna, dobrze całuje – a do tego chyba ją kocham… no ale, jak już skończyliśmy się całować, to zapytałem:
- To było na pożegnanie?
- Nie raczej na dobry początek! Oczywiście iż się zgadzam – uśmiech na wagę milionów sztabek stu karatowego złota!
Cóż pół dnia spędziliśmy na całowaniu się i gadaniu o różnych różnościach. Zaprosiłem ją do Hogsmeade za trzy dni, jak można się domyślać zgodziła się ^^

Elfrin Whiotnes – Krukon z VI roku – prefekt naczelny.

Szedłem korytarzem, a tu Black! Okazja – w końcu może uda mi się zaprosić do Hogsmeade. Piękna jest, mądra. Cóż pewnie nie mam szans, ale …
- Cześć Ashley!
- O! Elfrin, szukałam Cię!
- Naprawdę? – musiałem mieć nieźle cielęcą minę.
- Na kiedy McGonagall przeniosła zebranie prefektów, bo ogłoszenie pisze tylko iż jest przeniesione?
- eee… co?
- Em? Dobrze się czujesz
„nie!”
- tak. Zebranie jest w sobotę o 18:30.
- Ohh… W sobotę jest Hogsmeade…
- Tak, racja. Może się wybierzemy razem? – szczeliłem.
- No niestety już się umówiłam - słodka minka
- Za tydzień?
- Wątpie… O! JAMES CZEKAJ!
I poleciała… Zauważyłem, jak Potter się obraca i ona wpada w jego ramiona… CUDNIE. Nie będzie moja, nie będzie niczyja. Podrzucę to Krenn, tej ślizgowce, zrobi z tego ho ho…
- Nie zrobisz tego!
- Co?!? – odwróciłem się. Za mnę stała Gire Kolbe. Znana najbardziej z tego iż nie jest znana.
- nie zrobisz tego! N – I – E!
- O co ci chodzi?
- Jestem Kujonką, więc się nauczyłam legilimencji.
- Taa, kochasz tak ta Black?
- Lubię ją. Nie pozwolę Ci tknąć jej!
- Bo?
I pamięć została wyczyszczona…


EPILOOOOOOOOOOOOOOG! 17 lat później…
- WUUUUUUUUJEEEEK!
„Coś” czarnego rzuciło się na Albusa Pottera.
- Hermiona ty czarnulo! O i jest Syriusz James!
- Chłopie co cię tak wzięło… - mrukną James Potter i złapał swoją czarną 9 letnią córkę na ręce – Weź nie tak imionami, bo je nauczysz. Przez tego Albusa Severusa jesteś przewrażliwiony…
A zielonooki się uśmiechną.
- Czy wy musicie robić taką oborę? Człowiek ma 12 lat, a wy jakby miał 3…
Śmiech, wszechogarniający śmiech. Z kuchni wyszła Czarnooka kobieta, mająca lazurowe oczy z swoją 11 letnią kopią.
- Cześć wujek!
- Witaj Glorie Ashley.
- Co ty taki oficjalny – zapytała Ashley siadając na kolanach swojego męża, który objął ją w pasie
- A bo przyszedłem z ministerstwa.
- Oho czyżby grafik?
- Nie… Przez cały miesiąc będziecie mieć urlop – mrukną uśmiechnięty – bo tak zarządzili. Ysa zabiera Hermionę, więc będziecie mieć spokój.
- Co znaczy że ciotka mnie zabiera!? - To znaczy że twój brat i siostra jada do szkoły, ty przez miesiąc będziesz u cioci, a twoi rodzice zostaną sami.
- Ekstra! – Krzykną Syriusz James – w końcu przestaną się całować kiedy myślą iż nie patrzę.
- Wiesz co synek? Jesteś taki jak twój ojciec – Mruknęła Ashley
Glorie się roześmiała, ale jej tata ją ostudził
- A ty jak mamusia ^^
Mruknęła coś pod nosem, a Hermiona przytuliła mocniej misia.
- Hermiś słoneczko za to jest mieszanką wybuchową. Hogwart się rozleci do połowy za was dwoje, a za nią do końca.
Albus się zaśmiał.

* * *

Dzieciaki pojechały do szkoły i ciotki, a Ashley i James spędzili zasłużony urlop. Po nim wrócili powrotem do Aurorowania. Gloria została kapitanem drużyny Quidditcha, bo Syriusz James za dużo broił. Hermiona sprawdzała się jako prefekt naczelny, Syriusz James został wytypowany do turnieju Trójmagicznego i go wygrał. Wszyscy zostali Aurorami.

ASHLEY McCOLIN W. II. Mam nadzieje iż się spodobało ^^

Jest to opowiadanie które wygrało konkurs literacki.

 

 

 

® Ashley McColin


 

 

 

 

 

Zagadkowa miłość Przeszła obok, popatrzyła,
Całe życie mi zmieniła,
Zmieniła myśli i sny,
W mojej głowie tylko Ty!

Gdzie nie spojrzę - widzę Ciebie!
Jesteś na ziemi, jesteś w niebie!
Czemu ona to zrobiła?
Czemu przeszła? Popatrzyła?

Teraz tylko o Tobie myślę...
Może jakiś list Ci wyślę?

Kim ona była?
Czemu popatrzyła?
Myśli zmieniła
i się ulotniła!


 Katie Jones

 

1. Bajkowa jesien

Juz przyszla nasza pazdziernikowa
jesien.
Taka piekna i zlocista,
a gdy nadejdzie listopad,
to zaczaruje swoja czarodziejska rozdzka wszystko do okola,
az zorbi sie smutno i ponuro....


2.List do jesieni

Pani jesien,
lubie pania.
Ludzie chwala jakas pania,
za liscie zlociste i brazowiejace,
za cisze na lace.
A ja za to,
ze pani jest zmienniejsza
niz slonce.


3.Zziebniety poranek

Dzdzysto i zimno jest tej jesieni,
nawet nasz Burek ciagle sie leni,
ptaszki cwierkaja smutnie,
a Mroczek drzemke sobie utnie.
Poranna mgla jest jak mleko przygrzane przez mame.
Jaki smutny jest dzisiejszy poranek.


4. Wiersz dla jesieni

Juz jesien blaka sie po polach,
lakach i lasach.
Po skonczonym lecie nie jest tak wesolo,
jzu poplynela jesien tam gdzie jest jezioro...


5. Mama

Moja mama jest milutka,
kochaniutka i dobrotka.
Gdy jej swieto,
wtedy ja,
zbieram kwiatka, trzy lub dwa.


6.Ida swieta

Ida swieta,
choinka juz w kazdym domu ubrana.
Pani zima biale ziarna sypie,
a z tych ziaren snieg wyrasta.
Elfy szykuja prezenty dla dzieci.
Juz sanie gotowe,
renifery tez,
i Swiety Mikolaj gotow rozwiesc je.


7. Nadzieja.....

Nadzieja, czasami tlyko ona pozostaje.
Czekasz,
az nadejdzie lepszy dzien.
Czekasz,
az nadejda lepsze chwile.
Czekasz,
az upozadkuja sie twoje mysli.
Czekasz,
az skonczy sie ten sen...

We mnie dalej trwa!
Teraz żyje dusza ma!
Kto to? Kto to?
Nigdy tak nie było dotąd!

Oto miłość, miłość wielka!
Dała szczęście i... skrzydełka!

Zagadkowa miłość Przeszła obok, popatrzyła,
Całe życie mi zmieniła,
Zmieniła myśli i sny,
W mojej głowie tylko Ty!

Gdzie nie spojrzę - widzę Ciebie!
Jesteś na ziemi, jesteś w niebie!
Czemu ona to zrobiła?
Czemu przeszła? Popatrzyła?

Teraz tylko o Tobie myślę...
Może jakiś list Ci wyślę?

Kim ona była?
Czemu popatrzyła?
Myśli zmieniła
i się ulotniła!


 Katie Jones

 

 

...Sztuka... 

Pojęcie znane 

Lecz niezrozumiane 

Stworzona ze szczęścia 

Jednak przepełniona bólem

 Część życia

 Lub jego całość 

Jest początkiem 

I końcem 

Sztuka

 Pojęcie względne 

Tak naprawdę nieodgadnione 

Kto ją rozumie? 

Jedynie ten

 Kto choć raz w życiu

 Zaznał li smaku goryczy...

 Zaznał odrobiny radości 

Zaznał bólu 

Zaznał przyjemności 

Istnieje ktoś taki?

 Wątpię... 

Lecz warto wierzyć... 

Że kiedyś... 

Że kiedyś nadejdzie dzień 

W którym dane nam będzie 

Poznać naszą skrytą życiową towarzyszkę 

Naszą matkę 

Naszą naturę 

Nasz świat

 Naszą duszę 

Zwaną od tak 

...Sztuką... 

Ciągły płacz

 Wieczna melancholia

 Cicha niewinność 

Smutek i cierpienie 

Żal i bolączka 

Dramat rozstania

 Potworność rozłąki 

Bezsilność i niemoc 

Apatia i marazm 

Słone krople 

Kap, kap 

Kap, kap 

Kap, kap 

Ulewa łez 

Czymże są słowa 

W obliczu utraty człowieczeństwa 

W obliczu utraty kogoś bliskiego 

W obliczu utraty samego siebie 

W obliczu śmierci 

Niczym 

Kap, kap

 Kap, kap

 Kap, kap 

Monotonny odgłos bólu

Ceres Zinta

 

Zebranie by Lorena Livio
 


 

 

Krytyk krytykuje

 

® Angela Flint


 

®©Prorok Niecodzienny™

Wszystkie artykuły wstawiane są tak jak zostały wysłane, jakiekolwiek skargi itp.

proszę kierować do autorów których nazwiska są dostępne pod artykułami.

 Damon Deyros jedynie nadaje tym artykułom wyglądu poprzez HTML

Krytyk Krytykuje- czyli mały kącik panny Black xd



Myśleliście, że macie mnie z głowy?
Czuliście się przez chwilę bezpieczni?
Mam złe wiadomości, krytyk powaraca, by ujawniać fakty!
A resztę zobaczcie sami..


Na początek Adis Rookwood i jego ?to? xD

19-18-23 Lic_Adis_Rookwood: A teraz cisza
19-18-28 Lic_Adis_Rookwood: Każdy z Was
19-18-31 Lic_Adis_Rookwood: zrobi to..
19-18-39 MonikaPeverell: [robi to]
19-19-15 SandraTrawel_II: Monika oO
19-19-20 SandraTrawel_II: zboczeńcy >.>
Za kim tęskni UNM-owa młodzież?
19-52-55 Angela_Black: szkoda że nie ma tej emm?
19-52-56 Angela_Black: eemmm
19-53-00 Angela_Black: Lancester
19-53-03 Angela_Black: jak jej było na imię?
19-53-04 Angela_Black: Aaaa
19-53-04 Lilyanne_Evans_IV: hehe.
19-53-05 Angela_Black: Sare
19-53-10 Lilly_Flint_I: Lancaster*
19-53-10 Angela_Black: chociaż umiała nauczyć ;p
19-53-44 Lilyanne_Evans_IV: heh. ;] szkoda że Ju nie ma ;(


Jak po rade to do?. Ang xD

19-53-32 Angela_Black: nikt nie lubi Iców xDDD
19-53-47 Lic_Lipstick_Ice: to muszę nazwisko zmienić o_O'.
19-53-52 Lilly_Flint_I: tak na
19-53-56 Angela_Black: xDDDDDDDD
19-53-56 Piotr_Piechota_III: w Hogwarcie zaczął grasować wirus iksekowej choroby
19-54-03 Lilly_Flint_I: Ice_Cream
No cóż? Ice Cream też ładnie, prawda :P?
19-55-06 Angela_Black: i imie zmień
19-55-08 Angela_Black: xd
19-54-41 Angela_Black: Eis
19-54-42 Angela_Black: jest
19-54-42 Lilly_Flint_I: xD
19-54-43 Angela_Black: xD
19-54-46 Angela_Black: Lipstick Eis
19-54-47 Angela_Black: xD
19-54-51 Lilyanne_Evans_IV: przed chwilą to napisałam xD
19-54-53 Lic_Lipstick_Ice: ey^ byłam w szkole w której wyjątkowo dużo nawijają na lekcjach.
19-55-00 Lilyanne_Evans_IV: Albo na francuski.
19-55-02 Angela_Black: xD
19-55-04 Lic_Lipstick_Ice: więc u Was na prawdę jest cicho^^
19-55-05 Lilyanne_Evans_IV: Glace xD
19-55-06 Angela_Black: i imie zmień
19-55-08 Angela_Black: xd
19-55-16 Lic_Lipstick_Ice: taa;/
19-55-19 Lilyanne_Evans_IV: na Cream xD
19-55-20 Lic_Lipstick_Ice: a może mi się podoba;/
19-55-20 Piotr_Piechota_III: albo po włsoku
19-55-25 Angela_Black: kojarzy mi sie z błyszczykiem xDD
Błyszczyk Lód? xD
19-55-58 Angela_Black: coboka_Eis
19-55-59 Angela_Black: xDDDDD
19-56-06 Lilly_Flint_I: od instalowali O.o x
19-56-07 Lic_Lipstick_Ice: x.x
19-56-07 Angela_Black:
19-56-12 Angela_Black: Coboka_Eis
19-56-13 Angela_Black: xDDDDD
19-56-16 Lilly_Flint_I: w środku będzi exD
19-56-18 Lilly_Flint_I: xD
19-56-43 Lic_Lipstick_Ice: ;/
19-56-44 Lilly_Flint_I: Lód jest zimny
No co ty xD?
19-57-54 Lilyanne_Evans_IV: ghi`accio po włosku xD
19-57-59 Angela_Black: xD
19-58-03 Lic_Lipstick_Ice: Praca domowa:
19-58-05 Lorena_Livio_I: bo nie mam czym ;p
19-58-05 Angela_Black: Coboka_Ghi_Accio
19-58-06 Angela_Black: xDDDD
Nowy hymn Quidditcha?
19-58-45 Angela_Black: pokonamy faaaleee!!
19-58-46 Lilly_Flint_I: znicz
19-58-50 Lilly_Flint_I:
19-58-52 Lic_Lipstick_Ice: Napisz biografię Zachariasza Mumpsa.
19-58-53 Angela_Black: jeśliiii kaaaażdy z naaaaaas!
19-58-55 Lilly_Flint_I:
19-58-55 Lilyanne_Evans_IV: Sabaka_Ghi_accio xDDDDDDDD
19-59-01 Angela_Black: zmuuuduuujeeee brzegg!
19-59-03 Angela_Black: miłościiii
19-59-05 Angela_Black: sweeeeeeeeeeeeeej!
19-59-06 Angela_Black: xD


Przejdźmy dalej.. Powitanie może być fajne, zajebiaszcze i jakie jeszcze?..

12-30-41 Pohenix: pustackie powitanie ;O


Zabawmy się w?POTTERA!

12-31-36 Dajana_Landerk_I: Ang co sądzisz żeby wykąbinować różdżke i zrobić zdjęcie i dodać je?
12-31-38 Dajana_Landerk_I: XDDD
12-31-52 Angela_Knowles: o lol
12-32-07 Dajana_Landerk_I: Nie no pare fotek co widziałam
12-32-09 Dajana_Landerk_I: z różdżkami
12-32-10 Dajana_Landerk_I: O.o
12-32-15 Pohenix: ...
12-32-18 Pohenix: xDDD
12-32-21 Pohenix: ahahahha
12-32-26 Dajana_Landerk_I: a jedna to normalnie zrobiła sobie z zielonym światełkie
12-32-30 Pohenix: poterk irobia sobie foty z rozdzkami xD
12-32-41 Dajana_Landerk_I: i i napisa
12-32-44 Pohenix: na miotle i w czarnym kapeluszu
12-32-51 Dajana_Landerk_I: avada kedavra xD


No cóż? Dajana ty to masz pomysły ^^ A teraz bez głowy Chris xD

14-56-33 Lic_Lena_Deleris: Chris - w miniaturce ci głowe odcieli. x.x
14-56-35 Johnny_Depp_jest_boski: oO
14-56-40 Christopher_Flint_IV: gdzie? ;p
14-56-42 ** przychodzi _Mateusz_Riddle_I_...
14-56-44 Angela_Knowles: xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
14-56-47 Angela_Knowles: w miniaturce
14-56-48 Angela_Knowles: xd


Download xD

25 _Mateusz_Riddle_I_: poprosze bardzo
14-58-26 Dajana_Landerk_I: ^^
14-58-29 _Mateusz_Riddle_I_: a nie bardzo jasny
14-58-30 _Mateusz_Riddle_I_: -.-
14-58-33 _Mateusz_Riddle_I_: dziekuje
14-58-35 _Mateusz_Riddle_I_: x_X
14-58-44 Angela_Knowles: em
14-58-46 Angela_Knowles: jaki down
14-58-47 Angela_Knowles: xD
14-58-49 Lic_Lena_Deleris: Bardzi poprosim.xDD
14-58-56 _Mateusz_Riddle_I_: nie mów mi down
14-58-59 _Mateusz_Riddle_I_: -.-
14-59-03 Angela_Knowles: mówie ci down
14-59-04 Angela_Knowles: xD
14-59-19 Lic_Lena_Deleris: To możesz być...
14-59-20 _Mateusz_Riddle_I_: downka!
14-59-22 _Mateusz_Riddle_I_: ;]
14-59-22 Lic_Lena_Deleris: download
14-59-25 _Mateusz_Riddle_I_: o_O
14-59-25 Lic_Lena_Deleris: xDD


Co zrobiła ci siostra Oo?

14-59-56 _Mateusz_Riddle_I_: sie czepiają szczegółów jestem rozdrażniony ;(
15-00-05 Angela_Knowles: masz okres?
15-00-06 Angela_Knowles: Oo
15-00-08 _Mateusz_Riddle_I_: nie
15-00-08 Christopher_Flint_IV: hmm i nikt mi nie skomcia? ;p
15-00-12 Dajana_Landerk_I: Mateusz spokojnie
15-00-17 _Mateusz_Riddle_I_: siostra
15-00-23 _Mateusz_Riddle_I_: przywiązała
15-00-24 Dajana_Landerk_I: Angela jak każdy ma dobry i zły dzień
15-00-52 _Mateusz_Riddle_I_: mnie do fotela i kazala oglądać 20 razy na video TELETUBISIE!!
15-01-01 Johnny_Depp_jest_boski: ...
15-01-13 _Mateusz_Riddle_I_: i zamknela drzwi na klucz -.-
15-01-21 Christopher_Flint_IV: ee jakas patologia tam ze cie przywiazuja i zamykaja czy co?
15-01-31 Angela_Knowles: *notuje*
15-01-36 Angela_Knowles: bedie cud miód prorok
15-01-37 Angela_Knowles: xD
15-01-39 _Mateusz_Riddle_I_: i w rl w budzie najechali na mnie na caly dzien
15-01-44 _Mateusz_Riddle_I_: a pisz to w proroku
15-01-45 _Mateusz_Riddle_I_: !
15-01-47 Angela_Knowles: xD
15-01-49 _Mateusz_Riddle_I_: nie obchodzi mnie
15-01-50 _Mateusz_Riddle_I_: -.-
15-02-03 Christopher_Flint_IV: najechali na ciebie? ;p
15-02-05 _Mateusz_Riddle_I_: niech ludzie wiedzą
15-02-11 Christopher_Flint_IV: mam wspolczyc czy gratulowac? xD
15-02-14 Dajana_Landerk_I: Ang
15-02-18 _Mateusz_Riddle_I_: najechali innaczej męczyli jak cnie wiesz -.-
15-02-22 Christopher_Flint_IV: wspolczuc*
15-02-28 _Mateusz_Riddle_I_: nie*


Monika xDDD

12-02-33 MonikaPeverell: napisalm laris ze jest gupia i mi jej zal
12-02-41 MonikaPeverell: a teraz jej lze
12-02-45 MonikaPeverell: w godnosc
12-02-45 Dajana_Landerk_I: O.o
12-02-46 MonikaPeverell: ;p
12-03-14 Dajana_Landerk_I: ale w jakim sensie jaj to napisałaś?
12-03-24 MonikaPeverell: jak to w jakim?
12-03-50 MonikaPeverell:
Monika 12:01:46
jestes glupia i mi cie zal
Monika 12:01:48
--'
12-04-12 Dajana_Landerk_I: tzn. masz jakiś powud?
12-04-29 Angela_Knowles: powód*
12-04-36 MonikaPeverell: no odjela mi duzo pkt
12-04-37 MonikaPeverell: !
12-04-38 MonikaPeverell: ^^
12-04-59 MonikaPeverell: i wogle ogolnie jest gupia


W tym numerze to wszystko.. Pamiętajcie BlackÓwna ma oczy szeroko otwarte :P Bye! xD