Spis tresci
Co nowego w UNM
Swieta, swieta i po swietach...
Odkrywamy tajemnice pubu, czyli...
Cała prawda o Luizie Vercelli...
Zasmiani ale nie pijani
Humor
UNM-owa wigilia
Bajki Avalona(nie) dla dzieci
Co nowego w UNM
Egzaminy.
Jak
wiadomo egzaminy tuz tuz. Wielu uczniow nie zostalo do nich
dopuszconych i prawdopodobnie bedzie niewielu ktorym uda sie zaliczyc
rok, ale miejmy nadzieje ze mimo tych pesymistycznych prognoz bedzie
ich duzo.
Pomysl
Michaela.
Mowa
tu o pewnym planie nowego nauczyciela wrozbiarstwa(Michaela Harrisa).
Wpadl
on na pomysl, czy moze raczej został opetany jakimis rzadzami ktore
spowodowaly ze wpadl na ten pomysl. I juz mowie jaki.
Otoz
Michael postanowil nakrecic TELEDYSK PORNO, w ktorym ma zagrac on sam z
Arvena Ataner.
(zrodlo)
Swieta, swieta i po swietach...
Święta,
święta i po świętach. Czas laby, nie tyle od UNM co od rl szkoły,
dobiegł
końca. Oczywiście jak zwykle tydzień w szkole ciągnie się niczym guma
do żucia
(chciałem dać inne porównanie, ale nie, nie będę wam plamił
oczu takimi słowami
xD), a dwutygodniowa przerwa świąteczna zdawała się trwać mniej więcej
tyle, co
zwykły weekend. Ale tak to już jest. Jak jest wolne – czas
się skraca, jak jest
zapie… znaczy dużo zajęć, to czas się ciągnie. Czemu? Tego
nie wiedział nawet
Albert Einstein i jego teoria względności.
Poniedziałek,
4 stycznia. Na szczęście niektórzy mają zajęcia na 12:00
(x]), ale są i tacy co
od 8:00 maszerują do szkółki. Jak przestawić swój
zegar biologiczny spowrotem
na tryb szkolny? Nie jest łatwo sprawić by sen w godzinach 6:00-15:00
nagle
stał się snem w godzinach 23:00-6:00. Taka prawda – łatwiej
jest się przestawić
z dnia na noc, niż z nocy na dzień. Cóż, można odsypiać, pić
hektolitry kawy,
dosypiać w szkole (np. jak niektórzy na omawianiu
„Dziadów” i innych dzieł
naszego pseudo-wieszcza) lub po prostu zacisnąć zęby, iść na lekcje i
udawać
przytomnych. Można sobie pomagać wykałaczkami w oczach, bądź
przyklejaniem
powiek taśmą klejącą do twarzy. Najlepszym numerem jest namalować sobie
tęczówki, źrenice i rzęsy na zamkniętej powiece! Wtedy można
kimać do woli i
nikt nie widzi. W „Tomie i Jerrym” się to
sprawdzało, więc czemu by nie
spróbować?
Można
śmiało stwierdzić, że szkolnictwo w naszym kraju chce nas totalnie
rozregulować. 4 stycznia cała Polska wraca do szkoły, a już 18 stycznia
uczniowie zostają ponownie narażeni na zmianę „mentalnej
strefy czasowej” na
Nowy Jork. W ten sposób mamy 2 tygodnie życia nocnego w
przerwie świątecznej, 2
tygodnie życia cywilizowanego w szkole i ponownie 2 tygodnie życia
nocnego w
ferie, a później znowu przechodzenie na tryb dzienny.
Katorga. Już zaczynam
wszystkim współczuć.
Cóż możemy
poradzić? Nic. Normalnym jest, że jak człowiek może, to posiedzi dłużej
na
kompie (wyjątkiem są sytuacje, gdy rodzice nas pilnują bądź odłączają
internet
o 23:30). Niektórych nie odstrasza wizja wczesnego wstawania
następnego dnia.
Są nawet tacy, którzy zdolni są heroicznie poświęcić się i
nie pójść na poranne
zajęcia!
Życzę
powodzenia w trakcie kolejnej przerwy ;] W końcu każdy czas wolny
spędza jak
chce, prawda? Jednak musimy pamiętać, że to co dobre szybko się kończy
i że po
przerwie zawsze musimy w jakiś sposób dojść do
„normalności” i wrócić do
codzienności. Nie należy jednak zapominać o przyjemnościach i czasie
wolnym,
którego trzeba używać póki nie minie, a wiemy że
mija szybko, nawet szybciej
niż stosunek przerywany.
Przygotowal: Avalon Farrar
Odkrywamy tajemnice pubu, czyli...
to co dzieje sie w
pubie(i nie
tylko) gdy malo kto patrzy.
[zanim
ktokolwiek zabierze sie do czytania uprzedzam ze moga znajdowac sie tam
nieodpowiednie dla dzieci lub osob wrazliwych tresci!]
No i święta się skończyły, razem z nimi
czas wolny i
właściwie wszyscy muszą teraz wrócić do szarej
rzeczywistości w której pół dnia
spędza się w szkole. W związku z tym postanowiłam uchylić rąbek
tajemnic związanych
z nocnymi rozmowami w pubie(bo co może być lepsze na poprawienie humoru
po ciężkim
dniu jak nie trochę ciekawych wydarzeń/sytuacji/wspomnień ze świąt i
nie tylko?)
Okazuje się, że w UNM mamy kilku tzw. Nocnych Marków i kiedy
większość śpi oni opanowują pub i nie tylko. Toczą się wtedy
najróżniejsze dyskusje
często na dość oryginalne tematy. Czasem są także jakieś wydarzenia, w
końcu na
chacie można nie tylko rozmawiać…
Może zacznę od ostatniego dość
oryginalnego wydarzenia które
miało miejsce w zakazanym lesie, a mianowicie: Luiza postanowiła
nauczyć swojego
męża pojedynkowania się. Zaczęło się dość
„niewinnie” od prób ustawienia
autozamiany, która jak na złość nie chciała poprawnie
działać(1).
Kiedy wszystko
było gotowe zaczęły się pojedynki, a Avalon okazał się bardzo dobrym
uczniem(a może
to jego zona nadzwyczaj dobrze uczy?)(2).
Pojedynki bardzo szybko nabrały rozmachu,
przez co las
został „trochę” zniszczony. Luiza
próbowała owe szkody naprawić, ale niestety
nie udało się przywrócić lasu do jego poprzedniego stanu(3).
Niewiadomo dokąd te
pojedynki by trwały(i co jeszcze zostałoby zniszczone)
gdyby nie złodzieje prądu, którzy pozbawili Luizę możliwości
walki. Ostateczny
wynik to mniej więcej 4(może 5 albo więcej?) do(chyba) 10 – w
każdym razie to
nie jest zły wynik!
Warto tu tez wspomnieć o rozmowie Luizy z
Ketonallem na
temat głupoty(jej rodzajów, położenia)(4).
Szkoda tylko, że
nie zostało jasno
określone gdzie znajdują się poszczególne granice, pozostaje
nadzieja, że
kiedyś się tego dowiemy.
Nie można również pominąć
wiecznych dyskusji Maxa z Luizą,
jeśli ktoś kiedyś był świadkiem jednej z nich co nieco o nich wie, np.
to że
Luiza jest w nich zazwyczaj obdarzana wachlarzem
najróżniejszych epitetów, a
dyskusje toczą się zazwyczaj na błahe tematy(5), choć
zdarzają się i na
tematy
bardziej poważne jak chociażby ostatnia kłótnia o Avalona, a
raczej to z kim będzie
danej nocy spał(i tu mogłabym napisać iks de, ale jako ze go nie używam
będzie
to„;x”)(6).
No i skoro został wspomniany Avalon muszę napomnieć o jego sławetnych
Avadach, którymi lubi rzucać na prawo i lewo, jeśli ktoś
powie o słowo za dużo(dotyczy
to głównie Arveny).(7)
Mogłabym przytoczyć tu więcej ciekawych
wydarzeń, rozmów,
ale co za dużo to niezdrowo, tak więc kolejna porcja w kolejnym
numerze^^
Przygotowała: Luiza Vercelli-Farrar
Cała prawda o Luizie Vercelli...
Ośmioro
ludzi związanych ze Światem Magii wybrało po jednym określeniu Luizy
Vercelli. Rozważmy, dlaczego wybrano właśnie takie...
Oschła.
Nie wiadomo, czy ktoś się nie przejęzyczył i nie pomylił wyrazu
"wyschła", co jest bardzo możliwe, bo po ostatniej kąpieli ze swoim
mężem (a było to już jakiś czas temu) pewnie wyschnąć zdążyła. Oby
tylko nie na wiór...
Władcza.
O tak! Rękę Luizy Vercelli czuje
się na każdym kroku, nawet jeśli dzieje się to za pośrednictwem... Maxa
Farrara. Do Luizy lepiej bez kija nie podchodzić, bo władza zrobiła z
niej kogoś nieludzkiego. Ktoś nawet pytał kiedyś, czy nie jest ona
kosmitą. To by wytłumaczyło ową władczość, ale po chwili uzyskaliśmy
odpowiedź, że kosmici są inteligentni. Cóż... Pozostawię to
bez
komentarza.
Szpanerka.
Pani Rektor prócz władzy ma czym
szpanować, to fakt. Ma na przykład duży falujący biust, o
którym mówi
się, że jest wytworem różdżki samego Voldemorta, jej byłego
kochanka.
Ponoć rzuciła Czarnego Pana, jak ten po raz trzeci rzucił w nią
Mordercze Zaklęcie, ale prawdopodobnie biust ją uratował. Obecny mąż
również rzuca w nią Avadami, ile się da. Ponętny biust nadal
skutecznie
rektorkę broni. Ile wytrzyma?
Uczciwa.
Najlepszym dowodem uczciwości Luizy
Vercelli niechaj będzie jej bigamia. Przypomnijmy, że cały czas będąc
żoną Avalona Farrara (lowli brata Maxa Farrara) wyszła za mąż za
Dowrota Hauga, zwanego później Dominikiem Vercelli. Na tym
uczciwość
kochanej pani Rektor się nie kończy, bowiem owa cecha sięga nawet
rodziny. Choć może nie, jednak nie sięga. Każdej nocy nieuczciwie
próbuję wyciągnąć męża z łóżka brata. Brat
Avalona Farrara, Max,
ostatnio bardzo szybko łapie różnego rodzaje infekcje, przez
co nie
może sam spać i towarzystwa dotrzymuje mu brat, który go
ogrzewa w zimne
dni. Niestety Luiza Vercelli nie jest w stanie tego zrozumieć i każdej
nocy Max słyszy to samo: "Accio Avalon!".
Pomocna.
Tak, Luiza jest pomocna. Pomogła
skrócić żywot kilku muchom, bo i tak zimą padają. Poza tym
niesamowitej
pomocy udzieliła wirusowi na stronie Hogwartu, rozprzestrzeniając go na
wszystkie podstrony. Miała to być próba badawcza,
która w przyszłości
miała zniszczyć inne szkoły magii pozostawiając UNM na szczycie.
Próba
wymknęła się spod kontroli, inne szkoły się odradzają, a studenci
naszego uniwersytetu nie mogą uzyskać informacji, czy w końcu będą
dopuszczeni do egzaminu. Proponuję zawalić Lui kominek spamem, ona
przecież jest pomocna, pewnie odpowie.
Dziwna.
Dziwność Luizy to nie tylko włosy na
paznokciach, które są pozostałością po tym, jak była
hobbitem Frodo
zanim się przetransmutowała, choć wcale tego robić nie umiała.
Oczywiście jej były kochanek, Lord Voldemort, naprawił, ile
mógł, ale
usunięcia włosów z paznokci nie podjął się nawet Dumbledore
i cała
obsada z Władcy Pierścieni. Nie wiem, czy to jest na tyle nienaturalne,
by umieszczać tę informację tutaj, ale prawdopodobnie Luiza Vercelli ma
coś z jamą ustną, bo ostatnio tabletki przeciwbólowe
wciągała uchem
(WTF?). Może zwykłe Episkey! pomoże?
Spokojna.
Większej bzdury w życiu nie
słyszałem. Dwa razy została okrzyknięta najbardziej agresywną ze
wszystkich profesorów. Na studentów warczy, na
nauczycieli szczeka.
Kurcze, może jednak nie była hobbitem. Jest bezczelna, milczy, kiedy ma
mówić i mówi, kiedy ma milczeć. To znaczy, hm...
ona nie mówi, jak już
to krzyczy. Odzywki ma tak chamskie, że przewyższają nieraz epitety
żula spod monopolowego. Najgorsze, że łatwo wyprowadzić ją z
równowagi...
Nerwuska.
Polecam przeczytanie tego, co jest wyżej!
Przygotował: Max Farrar
Zasmiani ale nie pijani
Ach te
gorsze dni…
[14:00:49]
Dr_nauk_Max_Farrar: Jest mi smutno.
[14:00:58] Marysia_Anastazyk:
czemu?
[14:01:10] Dr_nauk_Max_Farrar: Bo życie jest
smutne.
[14:01:11] Dr_nauk_Max_Farrar:
;/
[14:01:30] Dr_nauk_Max_Farrar:
;[
[14:01:38] Dr_nauk_Max_Farrar: Nikt mnie nie
rozumie.
[14:01:46] Dr_nauk_Max_Farrar zmienne nastroje
[14:01:54] Dr_nauk_Max_Farrar ma*
[14:01:57] Shizuka_McColin_I: kobiety sa po to
by je kochac, a nie rozumiec
[14:02:00] Shizuka_McColin_I: wiec sie nie
przejmuj
Ach ta
Polska xD
[20:03:04]
Lic_Arvena_Ataner: Shi... nadal
kombinujesz
[20:03:07] Lic_Arvena_Ataner: ale niech Ci będzie
[20:03:08] Lic_Arvena_Ataner: +1
[20:03:14] Lic_Arvena_Ataner: na święta xD
[20:03:26] Dominika_HalfBlood_IV: jak tak to chce
czesciej swieta! xd
[20:03:36] Dominika_HalfBlood_IV: nnie raaz 1 roku
;d
[20:03:42] Lic_Arvena_Ataner: xD
[20:03:44] Shizuka_McColin_I: Dominika w Polsce
one sa caly czas xd.
Nowe
rozwiązania, rodzą nowe rozważania xD
[15:18:37]
Wikusz: ja cienżka jestem
[15:18:38] Wikusz: ; /
[15:19:07] Dr_nauk_Max_Farrar: Ch.j z waga, śnieg
jest, a wiesz, śniego to woda, a w wodzie wszystko jest lżejsze
Ksiądz,
Ginekolog i Kobieta… W jednym xd!
[16:15:51]
Agata_McColin_:
* naprawia
jej dziure *
[16:15:54] Agata_McColin_: Co tym razem zrobiłaś ?
[16:16:08] Mgr_Martyna_McColin: zacieszałam
[16:16:10] Mgr_Martyna_McColin: za bardzo
[16:16:31] Shizuka_McColin_I: Agac ty sie tych dziur naogladasz
[16:16:34] Shizuka_McColin_I: jak ginekolog
[16:16:35] Shizuka_McColin_I: .__.
[16:16:43] Agata_McColin_: Amen.
Nie ma
to jak znajomość biologi…
[17:16:47]
_Ciastek *Zodiakalna*
Taka pewna Luiza Sztywnawa opanowuje swiat swoim sokiem lonowym
;p
Nie
zaznała w życiu miłości .___.
[16:25:51]
Marysia_Anastazyk: Elena!
[16:25:57] Marysia_Anastazyk: ale ja Cię kocham!
[16:26:02] Marysia_Anastazyk: i daj mi ciemnego
glona
[16:26:25] Mgr_Elena_Sharon: prosz i co myslisz ze
uwierzee ze kochasz
[16:26:31] Mgr_Elena_Sharon: tak sie mówi jak
sie
coś chce
Nadzieja
matką głupich xD
[16:44:39]
Dr_nauk_Charity_Riddle: mam nadzieję,
że moje lekcje nie są męką ;p
Dobrym
ale w *censured* xD
[17:22:32] Danzy: dobre uczynki zliczasz?
[17:22:34] Danzy: :(
[17:22:37] Dr_nauk_Max_Farrar: No raczej.
[17:22:44] Dr_nauk_Max_Farrar: Ja ogólnie jestem
dobrym człowiekiem ;]
[17:22:55] Danzy: spoko wierze xD
Za duzo
bajek się naoglądało dziecko xD(Tabaluga ;o)
[17:10:30]
Sonia_McNeit_I: Jak nazywal się brat
Syriusza?
[17:10:36] Shizuka_McColin_I:
regulus
[17:10:38] Shizuka_McColin_I:
arctus
[17:10:41] Shizuka_McColin_I:
black
[17:10:43] Shizuka_McColin_I: ^^
[17:10:47] Sonia_McNeit_I: Arcantus
Nowonarodzony
xD
[18:06:19]
lic_Phoebe_McColin:
Słonce wyszlo *-*
[18:06:22] lic_Phoebe_McColin:
;D
[18:06:24] Godrick_Gryffindor: skad wyszlo?xD
[18:06:26] Godrick_Gryffindor: dokad wyszlo?xD
Zatruliby
się xD
[15:57:58]
Mgr_Martyna_McColin: jeeeju.
[15:58:05] Mgr_Martyna_McColin: jutro mnie zjedzą
[15:58:07] Mgr_Martyna_McColin: <panik>
Podtuczyć
xD Przekupić xD Zabić xD
[16:03:36]
Mgr_Martyna_McColin: i najchętniej
[16:03:39] Mgr_Martyna_McColin: upiekłabym
[16:03:43] Mgr_Martyna_McColin: te książki
[16:03:46] Mgr_Martyna_McColin: w piekarniku]
[16:03:49] Mgr_Martyna_McColin: posypała solą
[16:03:56] Mgr_Martyna_McColin: i dała
nauczycielce do zjedzenia
A jaka
rola dla mnie? xd
[10:56:14]
Reny: >.> moge za to
grać sciane
[10:56:16] Reny: XD
[10:56:51] Reny: chociaż to też trudna rola :
<
[10:56:56] Reny: nie wiem czy podołam
[10:56:57] Reny: XD
[11:03:59] Reny: <będzie grał świetną
ściane>
Stary
niedźwiedź mocno śpi…
[22:26:39] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<robi
krokiety>
[22:27:03] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<maluje pejzaż>
[22:28:36] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<odlewa posąg Maxa z mosiądzu>
[22:29:56] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<podlewa nastrurcje>
[22:31:05]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<pisze Iliadę>
[22:32:12] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<kładzie panele>
[22:36:08] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<gra w tenis stołowy>
[22:37:54] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<organizuje konklawe>
[22:38:15] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<odwołuje konklawe>
[22:38:27] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<obiera ogórki>
[22:39:03] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<ocenia występ Anny Muchy>
[22:41:10] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
<uprawia rolę>
[22:46:34] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: <pakuje
na siłowni>
[22:46:55] Mgr_Martyna_McColin: <budzi
Avalona> wiesz ile rzeczy Ci sie śniło?
[22:46:57] Mgr_Martyna_McColin: *-*
Na
pomoc!
[13:39:29]
_Bucik: Char!
[13:39:32] _Bucik: ratuj mnie
[13:39:43] _Bucik: zanim utone w nudnum swiecie
charosici !
[13:39:56] Shelek: Charości
[13:39:57] _Bucik: <omg2>
Dzielny
rycerz co obciął głowe smoka, ale czekajcie xD To jego głowa ;P
[14:12:13]
Dr_nauk_Max_Farrar: Bosz. Jakże mam
strasznie zapchane zatoki. ;[
[14:12:35] __Adis__: Max
[14:12:39] __Adis__: nic tylko wziąć
[14:12:42] __Adis__: drucianą szczotkę
[14:12:45] __Adis__: i odetkać
[14:12:46] __Adis__: 0.o
[14:12:54] Dr_nauk_Max_Farrar: nie mam takich
nozdrzy jak Ty
[14:12:58] Dr_nauk_Max_Farrar: więc się nie
sprawdzi ;[
Już
wiem czemu jest nawalony .__.
[17:12:57] navalony: <naciera sie
czosnkiem>
[17:13:05] Mary_Wampirzyca: <ma katar>
[17:13:08] navalony: xDDDD
Czyżby
homoseksualizm i pedofilia się szerzyły? xD
[23:09:50]
Wampirzyca_Arvena:
<czuje że
Agata już nie może>
[23:10:50] Agata_McColin_: Czuje sie jakby mi ktoś dał
tabletke
gwałtu Oo
Przyjemny
numerek? ;o
[23:08:28]
Wampirzyca_Arvena:
<ssie>
[23:08:32] Wampirzyca_Arvena: <ssie>
[23:08:40] Wampirzyca_Arvena: <dalej ssie>
[23:08:53] Wampirzyca_Arvena: <ssie nadal bez
opamiętania>
Przemowa,
do diabła!
[12:58:34] Agata_McColin_: Czart, ale wiedz ..
moja mam jest żonata jbc xD
Jak
zrobic sobie brata bliźniaka…
[17:14:12] Marcin_Parkinson: a ja mam jakieś rodzenstwo?
[17:14:20] Laura_McColin: Jak sobie zrobisz
[17:14:25] Laura_McColin: to bedziesz miał XD
[17:14:32] Marcin_Parkinson: chyba z patyków ._.
To
by było
na tyle. Jak macie jakies fajne cytaty z pubu to slijcie na GG(2397828).
Podziekowania w tym numerze za kilka cytatow od Soni i dwa od Marcinka
;**
Przygotowala: Shizuka McColin
Humor
Cześć ludki!
Święta, święta i po świętach.
Dlatego tak no Em, smutno się robi, co nie?
To nic, coś na to zaradzimy. *-*
Do Weasley'ów przyjechała w
odwiedziny ciotka Muriel:
- Dobrze się chowasz Ronaldzie? - pyta.
- Staram się-wzdycha Ron.. Ale mama i tak zawsze mnie znajdzie i
wykąpie...
Leci Voldemort na miotle i się potknął.
Do kasy w hipermarkecie podchodzą
Potterowie z dwoma wózkami
wyładowanymi po brzegi. Wykładają zakupy na taśmę, kasjerka skanuje,
pakują.
Kasjerka zauważyła, że między zakupami nie ma papieru toaletowego,
postanowiła
więc zażartować:
- No, wszystko państwo wzięliście, ale o papierze toaletowym, to
zapomnieliście.
Na co Harry niemal miotając iskry z oczu:
- A po jaką cholerę, jak paragon będzie miał z 50 metrów?
Draco do Pansy:
- Ale będziemy mieli super sobotni wieczór. Mam trzy bilety
na mecz Quidditcha!
- Po co nam trzy bilety? - pyta Pansy.
- No, dla Twojego taty, mamy i młodszej siostry.
Potterowie idą do Weasley'ów.
Mała Lily wyszła z domu jako
pierwsza. Kiedy cała rodzina zgromadziła się poza domem nie było
nigdzie
dziewczynki. Nagle Harry zauważa ją przy jakimś menelu:
-Córeczko, co ty robisz obok tego menela?
-Ale to nie jest żaden menel. To jest Rysiu!
Bliźniacy Weasley zagląda przez dziurkę od
klucza do
sypialni rodziców. Fred do George'a:
- Co za paskudztwo... A nam nawet w nosie nie pozwalają podłubać.
Harry robił na drutach, błysnęło zielone
światło i Voldemort
spadł z miotły z takim łoskotem z jakim Knot kisi ogórki.
Molly do swoich kochanych dzieci:
- Dzieci, nie widziałyście mojego sitka?
- Tak, ale było dziurawe i wyrzuciliśmy.
>.>
Potterowie spędzają noc przed Wigilią u
dziadków. Przed
pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się,
a mały James ile sił w
płucach woła głośno:
- Modlę się o Błyskawicę, modlę się o nowe szachy
czarodziejów, modlę się o
roczny zapas czekoladowych żab...
Na to siostra pochyliła się i
szturchnęła
go mówiąc:
- Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
Na to chłopiec:
- Nie, ale babcia jest.
Dzwoni Harry do Rona i mówi:
-Moja inteligencja mnie przerasta.
Na to Harry:
-To musisz być niski.
O_O
Idzie MatyŚ do lekarza a lekarz też
mózgu nie ma : /
W hotelu przy basenie stoi Vernon i
krzyczy z zachwytem:
- Wspaniałe, niewiarygodne!
Podchodzi do niego jakiś pan z obsługi i kulturalnie pyta:
- A czym to się pan tak zachwyca?
Na to on odpowiada:
- Proszę tylko spojrzeć, to moja cudowna żona, Petunia. Wczoraj
nauczyła się
pływać, a dzisiaj nurkuje i już pól godziny wytrzymuje pod
wodą.
W hotelu Marcinek schodzi do recepcji i
mówi :
-Zasłałem łóżko.
-To dobrze- odpowiada recepcjonistka.
-No właśnie nie bałdzo.
A na zakończenie wysłuchacie takiego
czegoś, którego
pochodzenie/rodzina/płeć jest bliżej nieokreślona ._. Tzn. bezsensowny
wierszyk
z sĘsem xD!
Dawno, dawno temu
W lodówce Arff zabrakło dżemu
A zostały same marmolady
Które wrzuciła potem do szuflady
A w tej szufladzie, w szufladzie te-ej
Obradował potem Se-ejm!
Ustanowił głupią ustawę
Nakazującą zabić marmoladę o.O!
Biedny wampir się załamał
Troszeczkę drewna sobie ułamał
I recepturą tajemną
Przyrządził miksturę wojenną
Potem gdy zapadł zmrook
Arvena uczyniła krook
Otworzyła tajemną szufladę
Gdzie siedzieli ludzie skazujący marmoladę
Do piwa mikstury im dolała
A potem jak rasowy wampir, szybko zwiała.
Bez ofiar się obeszło
Jednakże raz jak ziemią zatrzęsło
Z wulkanu zaczęła lecieć lawa
Trochę taka, jak nieszczęsna marmolada.
xDDDDDDD[..]
Jaki z tego morał?
Kiedyś rolnik ziemię orał
I niestety się przeorał [*]
=Jaki debilny morał x.X
W
celu uniknięcia ofiar śmiertelnych kończę ten artykuł,
jednakże nie obiecam, że w następnym rymów nie będzie ^^
Zrobi
się z tego niezłe orędzie..
Dobra,
dobra, już przestaję xd
Przygotowała:
Martyna McColin
Jak
wygladala
Prawdziwa
Wigilia
w UNM
Boże
Narodzenie… czas w
którym cała rodzina spotyka się przy wspólnym
stole i raduje się w duchu,
świętując powtórne przyjście Pana.
Czy UNM możemy nazwać rodziną? Bez wątpienia jakąś tam rodziną na pewno.
Podczas gdy wielu
członków
tej rodziny spało, znalazła się grupka „nocnych
Marków”, która postanowiła być
pierwszymi, którzy skosztują Wigilijnych potraw
i… zorganizowali sobie WŁASNĄ i
WYJĄTKOWĄ Wigilię w UNM’owym Pubie.
Co tak właściwie się wydarzyło? Ile w tej Wigilii było magii? O tym
wszystkim chciałabym napisać w krótkim sprawozdaniu ;]
„Zaczynamy już Wigilię? //już
jest 1 gwiazdka!! :O”
[Mgr_Ola_Valiere 24.12.2009 (00:17:27) ]
To miała być noc jak każda
– wejść do Pubu, pogadać trochę i pójść
spać. Tak przynajmniej chyba myśleli wszyscy, dopóki Ola nie
wykrzyczała na
cały SZYCH , że jest już pierwsza gwiazdka i zaczynamy Wigilię.
Pierwszą
reakcją było pytanie „Czy ma ktoś karpia?”,
które poświadczyło jedynie o
tradycyjności nawet w takim miejscu jak UNM. Jednak nie wiele było
zwyczajowych
potraw w dalszej części.
Jako, że sytuacja była dość
zaskakująca i nie było czasu na szykowanie potraw, trzeba było ratować
się tzw.
„gotowcami” , których na szczęście nie
zabrakło w wyposażeniu.
W czasie, gdy mężczyźni spali, kobiety szykowały kolację.
Martyna
McColin oraz Arvena Ataner zajęły się otwieraniem puszek i paczek. Z
ich
relacji wiemy, że na stole znalazły się takie potrawy jak: Karp z
puszki,
paprykarz, barszcz w proszku i uszka w proszku. Nie zabrakło
również opłatka w
proszku, który zdobyła Martyna, nie do końca wiemy skąd.
Ola Valiere
przyrządziła na szybko rekina w śmietanie, który cieszył się
ogromną
popularnością. Podobno jego śmietankowy smak był tak magiczny, że na
metr
wyczuwało się w tym Czarną Magię, ale… mimo wszystko nie
zostały po owym daniu
nawet resztki.
"..... a wtedy powiedział .......
amen"
[Mgr_Ola_Valiere]
Kiedy tylko dobudzono mężczyzn (nazwijmy
ich tak, by
czuli się dowartościowani ;p), zostali dobudzeni zaczęła się wieczerza.
Obecni stanęli uroczyście, czekając na
odczyt fragmentu Pisma Świętego i… pojawił się pierwszy
problem. Kto odczyta
tekst?
Jak poinformowała wszystkich Arvena,
czytać powinien najstarszy w rodzinie, najlepiej mężczyzna, więc
wybór padł na
Avalona. Ten niestety okazał się być na tyle NAVALONYM, że nie zdołano
go
dobudzić. Spośród zebranych wyznaczono wówczas w
zastępstwie Olę, która jako
chyba jedna z niewielu, potrafi czytać płynnie, nie połykając
końcówek. ;p
Po
krótkim
zamieszaniu jakie wywołała pomyłka fragmentów
([00:25:54] Mgr_Ola_Valiere:
A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta
lądowe, które Pan Bóg
stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście
Bóg powiedział: Nie
jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?),
znaleziono
w końcu ten właściwy, dzięki pomocy Petera Greena i można było
spokojnie zacząć
Wigilię od tradycyjnego połamania się opłatkiem.
Poza
kilkoma problemami jakie
wywołali Ci mniej wierzący (ukłon w stronę pana w ciele kobiety,
ogarniętego
różową manią zboczowości), ceremonia ta przebiegała bez
większych zgrzytów i
dość łatwo udało się przejść do kolejnego etapu Wigilii, jakim było
spożycie
posiłku.
Jak już
wcześniej było wspomniane, największą furorę zrobił rekin w śmietanie
Oli,
którego kosztował każdy obecny przy stole.
Znalazł się
też „zbłąkany wędrowiec” (w tej roli
spóźniony Chris), którego ugoszczono w
najlepszy z możliwych sposobów.
„ej
to teraz może kolędy xD”
[lic_Peter_Green]
Najedzeni i pełni dobrej energii, za
głosem Petera, wszyscy zaczęli śpiewać kolędy i piosenki świąteczne.
Nie
zabrakło takich hitów jak „Last
Christmas” , „Mery Christmas etery one”
czy
„Wśród nocnej ciszy” (hardcore version
;p). Oczywiście można by zapytać komu
szło najlepiej…
Okazało
się, że Martyna potrafi śpiewać solo czterogłosową pieśń (i to kiedy
śpi, bo
gdy nie śpi wychodzą jej 122!), Marcin śpiewa pieśni na osiem
głosów, głos Oli
przypomina gwiazdki na niebie (cokolik to znaczy :x) , a Arvena brzmi
porównywalnie do eMPetrójki.
I kto powiedział, że nie ma talentów
wokalnych w UNM?
Po 2:30 wszyscy poszli spać…
Tak się przynajmniej mogło wydawać, bo
Pub opustoszał, a pozostały jedynie „niedobitki”
jak Arvena czy Ola (nie
wspominając już o Navalonym kimś, który spoczywał pod stołem
od samego początku
;p).
To właśnie te dwie dzielne Kobiety podjęły się sprzątania
całego burdelu, który pozostawili inni. Przerwał im
niespodziewany gość prosto
z USA – Rico.Dzięki temu Wigilia
przedłużyła się do godziny 4:25, a
obgadawszy już wszystkie ważniejsze „wysokie
budynki”, Ola i Arv zakończyły ją,
wynosząc ze sobą, navalonego gościa spod stołu.
Jak widać UNM to rodzina z tradycjami,
która pamięta o
uczczeniu tak ważnego święta jak Boże Narodzenie.
Pytanie tylko, czy tradycja Wigilii, zapoczątkowana przez
„Nocnych Marków”, przetrwa.
Miejmy nadzieję, że nie była to ostatnia taka wieczerza
:)
Przygotowala:
Wampirek
Bajki
Avalona
(nie) dla dzieci
Nasz
kochany nauczyciel astronomii jak wiadomo posiada wiele roznych
talentow, nie ma litosci dla uczniow, uwielbia sie nad nimi znecac itd. ale ma w sobie jednak troche ludzkich uczuc!
Narodzily sie one zapewne kiedy musial zajmowac sie swoim chorym bratem...
A teraz przesiaduje w pubie i od czasu do czasu opowiada bajki...
[17:46:43]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: dawno
ddawno temu
[17:46:47]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: zyl
sobie pewien batonik
[17:46:52]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: nazywal
sie Batonik Milky Way
[17:46:58]
Reny: Łi
*-*
[17:47:10]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
ten batonik ktoregos dnia powiedzial - o nie, dosc tego
[17:47:13]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
przeszedl na prawoslawie
[17:47:19]
Reny: :O!
[17:47:26]
Reny: I
co i co?!
[17:47:29]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
tam zostal patriarcha moskwy i wszechrusi
[17:47:35]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: ale
to nie koniec
[17:47:42]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: otoz
ktoregos pieknego dnia
[17:47:46]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: poszedl
do sklepu
[17:47:49]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
tam, w lodoweczce
[17:48:00]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: znalazl
[17:48:05]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: wiesz
co znalazl?
[17:48:15]
Reny: Co?!
[17:48:19]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: otoz
znalazl innego batonika
[17:48:21]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: Maxi
Kinga!
[17:48:22]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: xD
[17:48:28]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
on sie w tym maxi Kingu zakochal
[17:48:28]
Reny: :O!
[17:48:32]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: kosztowal
go codziennie
[17:48:35]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
w ogole i w szczegole
[17:48:39]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: dobrze
im razem bylo
[17:49:05]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
ten patriarcha go kochal
[17:49:12]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: ale
Maxi King byl zlym batonikiem
[17:49:16]
Reny: ;O
[17:49:19]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
chcial wykorzystac tylko patriarche
[17:49:32]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: bo
chcial zeby patriarcha
[17:49:37]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: wyremontowal
mu toalete
[17:49:42]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: za
pieniadze z cerkwi
[17:49:47]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
patriarcha sie oczywiscie zgodzil
[17:49:49]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
mu wyremontowal
[17:49:59]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: tylko
ze pomalowal mu sciany na lososiowo
[17:50:06]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: a
Maxi King chcial na roshoffo
[17:50:10]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
sie obrazil na niego
[17:50:22]
Reny: o
jej
[17:50:26]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: patriarcha
wpadl w depresje bo musial sie zaspokajac snickersami
[17:50:30]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
przeszedl na katolicyzm!
[17:50:47]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: a
ten Maxi King, jak juz skosztowal urokow patriarchy
[17:50:49]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: to
chcial wiecej
[17:50:56]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: wiec
poszedl do parku wyrywac towary
[17:51:15]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
kiedys spotkal Ojca Swietego Piusa III
[17:51:22]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
pomyslal ze skoro z patriarcha mu sie udalo
[17:51:26]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: to
czemu z Ojcem Swietym nie
[17:51:31]
Reny: <zaczął
podskakiwać>
[17:51:35]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
go uwiodl swoja smietankowa polewa
[17:52:07] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i sluchaj i Ojciec swiety
mu ulegl
[17:52:11] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i tam wiesz, cimcirimci
[17:52:13] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
tararira
[17:52:16] Reny: baru baru
[17:52:18] Reny: no wiem
[17:52:19] Reny: i co dalej?
[17:52:25] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i od ramtej pory papieze
nosza biale sutanny ;
[17:52:32] Dr_nauk_Maxi_King:
lol.
[17:52:33] Reny: ahh
[17:52:33] Reny: XD
[17:52:37] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
bo Pius III uznal ze nie
opyla mu sie tyle prac ;/
[17:52:44] Reny: praktyczny
[17:52:50] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
tylko ze Maxi King szybko
sie nim znudzil
[17:53:50]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
ten ekskomunikowany Maxi King tak sie zalamal
[17:54:07]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: ze
poszedl do domu publicznego
[17:54:09]
Reny: Maxi
King!
[17:54:10]
Reny: XD
[17:54:37]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
w tym domu publicznym sie udzielal
[17:54:49]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
tam powstalo slynne przyslowie MAXI KING OL RAJT
[17:55:33]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: ale
kiedy burdel mama dowiedziala sie ze jest ekskomunikowany
[17:55:39]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: to
wyslala go do Watykanu w paczce
[17:55:43]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
papiez sie na nim zemscil
[17:55:48]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
zawolal zaplakanego patriarche
[17:55:56]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
oboje postanowili go w odwecie pozrec
[17:56:03]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: i
tak sie koncza losy zlego Maxi Kinga
[17:56:05]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: jaki
z tego moral?
[17:56:16]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: Maxi
King jest za drogi i nie opyla sie go kupowac ;
[17:56:18]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: koooniec.
[17:56:24]
Agata_McColin_: Avalon ?
[17:56:33]
Reny: <klaszcze>
[17:56:37]
mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar: tak?
*.*
17:56:41]
Agata_McColin_:
Opowiesz mi bajke o Kinder Niespodziance ?
[17:56:52] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
no nie wiem ;/... chyba
zadnej takiej nie znam
[17:56:55] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
o znam jedna!
[17:57:03] Agata_McColin_:
Juhuu !
[17:57:05] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
byla sobie Kinder
Niespodzianka
[17:57:10] Reny: <zbliża sie do Avalona bliżej>
Chodź Agata! Zrobiłem Ci miejsce na jego kolanach!
[17:57:12] Agata_McColin_:
* siada i słucha *
[17:57:15] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i ta Kinder niespodzianka
mowi "hmmm pojde sie poopalac
[17:57:22] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i poszla sie opalac
[17:57:36] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
ale zapomniala ta kinder
niespodzianka ze jest z czekolady i ze juz bardziej sie nie zbrazowi
[17:57:38] _Horalek: Co się stało się?
[17:57:41] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i sie glupia rozpuscila
[17:57:52] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i lezala taka
rozpuszczona i wygladala jak kupa
[17:58:03] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i tylko niespodzianka
zostala
[17:58:09] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i przyszedl wtedy pan
Wlodzimierz
[17:58:47] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i Pan wlodzimierz mowi
[17:58:53] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
Ojej, ale brzydka kaluza
[17:58:57] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
brazowa
[17:59:03] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
bo nie wiedzial ze to
kinder niespodzianka
[17:59:10] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i postanowil ja podeptac
[17:59:13] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i tak ja podeptal ze hej
[17:59:19] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
a ze wczesniej deptal
orzechy
[17:59:28] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
to teraz byla kinder
niespodzianka rozpuszczona z czekolada
[17:59:44] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
no i ci od kindera mysla
- nie no nie mozemy takiego czegos sprzedac bo tego nikt nie kupi co
nie?
[17:59:57] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i pomysleli ze musze cos
z tym zrobic
[18:00:13] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
wiec wzieli ta podeptana
kinder niespodzianke rozpuszczona
[18:00:19] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i ja wlali do torebki
foliowej
[18:00:24] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i ja wlozyli do lodowki
[18:00:33] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i kilka dni pozniej
wyjmuja
[18:00:34] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
patrza
[18:00:36] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
a to zamarznelo
[18:00:40] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
i...
[18:00:43] Reny: :o
[18:00:45] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
nazwali ta kanapke Maxi
King!
[18:00:51] Reny: ,_,'
[18:01:00] Reny: jaki z tego morał?
[18:01:04] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
jaki moral z tej historii?
[18:01:06] Reny: jeśli nie wiesz co to za kupa to napewno
[18:01:08] Reny: Maxi King
[18:01:09] Reny: >_>
[18:01:18] Reny: chodzi mi o baton
[18:01:19] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
Nawet z rozpuszczonej
Kinder Niespodzianki moga wyjsc ludzie
[18:01:24] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
Reny, to tez dobry moral
xD
[18:01:35] Agata_McColin_:
Brawo ! Brawo !
[18:01:44] Reny: Max nie chce Cie obrażać ;
[18:01:46] Reny: Przepraszam
[18:01:51] Reny: naprawde
[18:01:53] mgr_Avalon_Aslan_vel_Farrar:
:(
[18:01:55] Reny: chodziło mi o ten batonik
Przygotowala:
Luiza Vercelli-Farrar